Autopromocja

Sąd Najwyższy rozstrzygnął: umowa pod wiatraki nie jest dzierżawą

Renata Robaszewska, radca prawny, współwłaściciel kancelarii Robaszewska & Płoszka
Renata Robaszewska, radca prawny, współwłaściciel kancelarii Robaszewska & PłoszkaMedia
7 marca 2013

Rozwój odnawialnych źródeł energii powinien zmusić ustawodawcę do jasnej odpowiedzi na pytanie: czy wiatr, słońce lub produkowany z nich prąd mogą stanowić pożytek z nieruchomości.

O dawna w spektrum rozważań praktyków i teoretyków pojawiała się umowa dzierżawy gruntów pod elektrownie wiatrowe. Na pierwszy plan przebijały się pytania o odpowiednie zabezpieczenie interesów obu stron. Jedynie w kuluarach prawnicy dyskutowali, czy ta powszechnie stosowana forma umowy jest co do zasady właściwa do regulacji praw do korzystania z gruntów przez producentów odnawialnej energii.

Kwestia pożytków

Klasyczna umowa dzierżawy zakłada, że dzierżawca używa gruntu i pobiera z niego pożytki. Podkreślić należy, że źródłem pożytku ma być bezpośrednio dzierżawiony grunt. Brak pożytków przesądza o nieistnieniu dzierżawy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.