Temida łagodna dla plagiatorów. Surowość kary jest odwrotnie proporcjonalna do tytułu naukowego

Zgodnie z art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1231 ze zm.) przywłaszczenie sobie autorstwa zagrożone jest karą do trzech lat pozbawienia wolności. Co więcej, jest to przestępstwo ścigane z urzędu
prawoShutterStock
13 października 2020

Oskarżony o plagiat rektor Uniwersytetu Gdańskiego złożył rezygnację. Jednak choć jest to przestępstwo ścigane z urzędu, nikt nie pali się do zainicjowania postępowania karnego.

prof. Jan Błeszyński, radca prawny, specjalista w zakresie prawa cywilnego, prawa autorskiego oraz prawa własności intelektualnej
prof. Jan Błeszyński, radca prawny, specjalista w zakresie prawa cywilnego, prawa autorskiego oraz prawa własności intelektualnej

Chodzi o dr. hab. Jerzego Gwizdałę, który tuż przed inauguracją roku akademickiego złożył rezygnację. Oficjalnie z powodów zdrowotnych, jednak prawdziwą przyczyną był skandal plagiatowy. Już pod koniec ubiegłego roku Kancelaria Prezydenta, w ramach postępowania o nadanie Gwizdale tytułu profesorskiego, została zaalarmowana o nierzetelności naukowca. Prezydent zwrócił się więc do Polskiej Akademii Nauk o zbadanie, czy rzeczywiście w pracy naukowej rektora UG doszło do naruszenia prawa autorskiego. W efekcie unieważniono postępowanie profesorskie, bo komisja ds. etyki w nauce PAN stwierdziła, że w artykule pt. „Metoda szacowania VaR w zarządzaniu ryzykiem banku” znajdują się liczne zapożyczenia całych fragmentów z pracy Katarzyny Kuziak pt. „Koncepcja wartości zagrożonej VaR (Value at Risk)”.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.