Na mapę wracają sądy. I wątpliwości

30 czerwca 2015

Od środy przybędą 34 jednostki rejonowe. Powraca również spór co do tego, w jakim trybie powinni być zatrudniani pracownicy reaktywowanych placówek.

To już ostatni etap odwracania reformy Gowina, wskutek której w 2013 r. z mapy polskiego sądownictwa zniknęło 79 sądów rejonowych. Na początku roku minister sprawiedliwości przywrócił 41 jednostek. Jutro zostaną reaktywowane kolejne 34. I znów proces rodzi pytania.

– mówi Iwona Nałęcz-Idzikowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP.

Problem nie jest nowy – takich przepisów resort nie wydał ani przed 1 stycznia 2013 r., kiedy znoszone były przywracane obecnie jednostki, ani przed pierwszym etapem odwracania skutków reformy.

W efekcie praktyka jest niejednolita: pracownicy wydziałów zamiejscowych, choć znajdują się w identycznej sytuacji, traktowani są odmiennie.

Przejęcie zakładu

Część dyrektorów postanowiła zastosować wobec pracowników wydziałów zamiejscowych rozwiązanie zawarte w art. 231 kodeksu pracy. Zgodnie z tym przepisem „w razie przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę staje się on z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy”. I jest to rozwiązanie zdecydowanie korzystniejsze dla pracowników reaktywowanych jednostek. Jego zastosowanie oznacza, że dla nich de facto nic się nie zmieni – treść stosunków pracy pozostanie identyczna, zmianie ulegnie jedynie pracodawca. Od 1 lipca staną się więc pracownikami reaktywowanych sądów.

Kiedy w 2013 r. znoszono sądy, także nie wydano żadnych przepisów regulujących tę kwestię.

Patrycja Loose, rzecznik prasowy MS, informowała wówczas na łamach DGP, że władze sądów powinny korzystać właśnie z tego rozwiązania.

– mówiła wtedy.

Zapewniała, że warunki pracy i płacy pracowników znoszonych sądów nie mogą ulec zmianie ani pogorszeniu w związku z przejściem zakładu pracy na innego pracodawcę.

Tryb ustawowy

Dyrektorzy nie zawsze jednak stosują art. 231 k.p. Jak informuje Andrzej Borek, wiceprezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie, na którego terenie zostanie przywrócony 1 lipca Sąd Rejonowy w Ropczycach, podstawą zatrudnienia pracowników w tej jednostce będzie m.in. art. 5 noweli prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2014 r. poz. 481). Zgodnie z nim do pracowników wydziałów zamiejscowych, które mają stać się sądami rejonowymi, stosuje się art. 4a ustawy o pracownikach sądów i prokuratur (Dz.U. z 2011 r. nr 109, poz. 639 ze zm.). A ten mówi wprost, że „w przypadku zniesienia sądu, w pierwszej kolejności na wolne etaty urzędnicze i pracownicze w sądach lub prokuraturach, na ich wniosek, są zatrudniani urzędnicy i pracownicy zniesionego sądu”. Pracownicy obecnego wydziału zamiejscowego SR w Dębicy z siedzibą w Ropczycach muszą pisać prośby o zwolnienie i jednocześnie o zatrudnienie w reaktywowanym sądzie.

To oznacza, że znajdują się w sytuacji gorszej niż ich koledzy przenoszeni w trybie art. 231 k.p.

– zauważa Iwona Nałęcz-Idzikowska.

O niejednolitą praktykę i dwa tryby przenoszenia pracowników sądów zapytaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. 


Etap legislacyjny

Rozporządzenie wchodzi w życie 1 lipca 2015 r.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.