Komentarze pisane na blogu internetowym nie powinny być łagodniej traktowane niż te, które padają w telewizji czy prasie – uznał we wczorajszym wyroku Sąd Najwyższy.
Chodzi o głośną sprawę blogera z Mosiny (woj. wielkopolskie). Zamieścił on w internecie wiele niepochlebnych komentarzy pod adresem burmistrz Zofii Springer. Pisał o niej m.in. „kłamliwa bestia”, a o magistracie, że „to burdel na kółkach”. Burmistrz skierowała do sądu prywatny akt oskarżenia, stawiając w nim 15 zarzutów.
W pierwszej instancji uznano blogera za winnego zniesławienia w mediach i skazano na podstawie krytykowanego od lat art. 212 par. 2 kodeksu karnego na 300 godzin prac społecznych i roczny zakaz wykonywania zawodu dziennikarza. Sąd Okręgowy w Poznaniu zmienił ten wyrok, uniewinniając go od większości zarzutów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.