Chce tego środowisko. Widzi w nich bowiem zagrożenie dla niezawisłości sędziowskiej. Nad zniesieniem delegacji zastanawia się również Ministerstwo Sprawiedliwości.
O tym, jak bardzo zależny od woli ministra sprawiedliwości jest sędzia oddelegowany do innego sądu, przekonała się ostatnio na własnej skórze Justyna Koska-Janusz. Zrobiło się o niej głośno właśnie po tym, jak obecny szef resortu sprawiedliwości cofnął jej delegację do Sądu Okręgowego w Warszawie. Prawda jednak jest taka, że to, co spotkało warszawską sędzię, równie dobrze jutro może spotkać każdego z setek sędziów, którzy na mocy ministerialnej decyzji orzekają w sądach innych niż ich macierzyste.
Jak asesor
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.