Kurnicki: Minister sprawiedliwości w coraz mętniejszej wodzie

prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
"Decyzje ministra są uznaniowe, podejmowane bez obowiązku wyjaśnienia ich podstaw, i niezaskarżalne"ShutterStock
20 listopada 2017

Jeśli proponowane w odniesieniu do Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa rozwiązania (nie odnoszę się tu do projektu I prezes SN) zostaną przeforsowane, będzie można mówić o skoku na SN czy na KRS.

Wprowadzone niedawno zmiany w zakresie powoływania i odwoływania prezesów sądów powszechnych – mimo że niezgodne z konstytucją – nie miały takiego charakteru. Była to kontynuacja trendu, który występuje od lat. W zasadzie sądy powszechne nigdy nie były do końca niezależne. Zwracał na to uwagę m.in. Stanisław Dąbrowski, I prezes SN, który słusznie postrzegał sprawę telefonicznej dyspozycyjności prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku jako skutek regulacji wprowadzających uzależnienie sądów od władzy wykonawczej (por. „Nie ma niezawisłych sędziów bez niezależnych sądów”, DGP z 6 września 2013 r.). Warto więc zwrócić uwagę na całokształt zależności sądów od ministra sprawiedliwości (dalej MS).

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.