Prokuratura Krajowa przedstawiła niedawno dane, z których wynikało, że od marca 2016 r. (czyli od wejścia w życie prokuratorskiej reformy) do lutego tego roku aż 356 razy politykom udostępniano informacje dotyczące przebiegu konkretnych śledztw. Jest to o tyle dziwne, że – jak zapewnia sama PK – za pomocą jej systemów informatycznych nie ma możliwości stwierdzenia, kto i o jakie sprawy wypytywał.
Jak pisaliśmy w połowie czerwca, powołując się na dane prokuratorskiej centrali, w ciągu ostatniego roku zainteresowanie toczącymi się postępowaniami przygotowawczymi wykazywali posłowie i senatorowie zarówno partii rządzącej, jak i ugrupowań opozycyjnych. PK zapewniała jednocześnie, że w każdym z 356 przypadków informowano jedynie o toku śledztwa. Nie udostępniano zatem nikomu zgromadzonego materiału dowodowego ani innych wrażliwych danych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.