To szkoły, a nie policja czy sąd rodzinny powinny w pierwszej kolejności reagować na demoralizację nastolatków lub popełnienie przez nich czynów karalnych – uważa Ministerstwo Sprawiedliwości, broniąc tym samym projektu nowej ustawy o nieletnich.
O tym, że część zaproponowanych rozwiązań budzi wątpliwości wielu podmiotów, w tym m.in. Rządowego Centrum Legislacji, DGP pisał na początku zeszłego tygodnia. Wskazywaliśmy wówczas na obawy co do przepisu, zgodnie z którym dyrektorzy szkół będą mogli zdecydować, czy zgłoszą policji lub sądowi rodzinnemu, że nieletni jest zdemoralizowany lub że popełnił czyn karalny. Nie będą musieli tego robić, gdy uznają, że w danym przypadku wystarczy zastosować „środki oddziaływania wychowawczego”, czyli np. udzielić uczniowi pouczenia. Drugim warunkiem skorzystania z tego narzędzia będzie brak sprzeciwu ze strony rodzica lub opiekuna nieletniego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.