Małecki: Seniorów bezprawnie pozbawiono wolności [WYWIAD]

Dr Mikołaj Małecki
Dr Mikołaj MałeckiMedia
26 października 2020

- Z niezrozumiałych względów dzieci nie mogą poruszać się same o godzinie 14, a mogą to robić o godzinie 17. Mogą też bez przeszkód przemieszczać się same w weekendy: nie wydaje mi się, by wirus wtedy był mniej groźny. Nie ma to nic wspólnego z racjonalnym zarządzaniem epidemią – mówi w rozmowie z gazetaprawna.pl dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor bloga „Dogmaty Karnisty”.

I to taki, który nie ma podstawy prawnej w ustawie. Nie jest to bowiem nakaz „określonego sposobu przemieszczania się”, o którym mówi art. 46b pkt 12 ustawy o chorobach zakaźnych. Rozporządzenie nie precyzuje, wolno się przemieszczać, tylko zakazuje wychodzić z domu, poza trzema wyjątkami. A nie ma w ustawie mowy o tym, by rozporządzenie mogło zakazać w ogóle wychodzenia z domu, chyba że chodzi o kwarantannę wywołaną podejrzeniem zakażenia.

Najkrócej mówiąc – nie wiadomo, co to znaczy. Bo przecież każdy ma jakieś swoje własne bieżące sprawy, one się zmieniają z czasem, i nie ma jednego wzorca codzienności, nie można mierzyć wszystkich tą samą miarą. Przesłanka jest zbyt ogólna, pomijając już fakt, że cały zakaz nie ma podstawy prawnej.

Zgadza się, z tym problemem mierzyliśmy się już w pierwszej fazie epidemii, gdy lockdown dotyczył wszystkich obywateli. Praktyka pokazała, że bardzo ogólny przepis bywa nadużywany.

Sanepid ukarał pewnego mężczyznę karą 5000 zł za kupienie w sklepie zbędnego towaru: chodziło o alkohol. A to by oznaczało, że w praktyce służby mogą kontrolować, co kto kupił w sklepie, co jest niedopuszczalne. Piszemy o tym w najnowszej książce „Restrykcje stanu epidemii” wydanej przez Krakowski Instytut Prawa Karnego.

Restrykcja narusza również wyraźnie art. 52 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym: „Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu”. Naruszona jest też zasada proporcjonalności z art.. 31 ust. 3 Konstytucji. Przykładowo, senior ma zakaz wyjścia z domu do lasu, samotnie, poza miastem, mimo, że nie stwarza to dla niego ani dla innych ludzi żadnego zagrożenia epidemicznego.

Formalnie może mu grozić kara pieniężna nakładana przez Sanepid, w wysokości nawet do 30.000 zł. Oczywiście z uwagi na to, że zakaz jest bezprawny – narusza zarówno Konstytucję, jak i ustawę – nałożenie w tej sytuacji kary byłoby rażącą obrazą przepisów prawa materialnego.

Uważam, że sytuacja faktyczna, w jakiej znaleźli się seniorzy, podpada pod bezprawne pozbawienie wolności opisane w art. 189 Kodeksu karnego. Jest bezprawne, bo rozporządzenie w tym zakresie nie ma oparcia ani w ustawie, ani w Konstytucji.

Przepis kodeksu nie wymaga, by pozbawienie wolności polegało na fizycznym uwięzieniu kogoś w pomieszczeniu. Wystarczy presja psychiczna, że jeśli ktoś opuści miejsce pobytu, to narazi się na znaczące dolegliwości. Pomyślmy więc: dla wielu seniorów groźba natknięcia się na stróżów prawa i zapłacenia co najmniej 5000 zł, i to natychmiast, może ich realnie zmuszać do pozostania w domu. Niekiedy taka presja będzie porównywalna z zabarykadowaniem drzwi.

Nie mam wątpliwości, że również w tym puncie doszło do naruszenia prawa przy wydawaniu rozporządzenia. Podobnie jak przy seniorach, nie można w ten sposób ograniczać praw młodych obywateli do przemieszczania się w przestrzeni publicznej. To dyskryminacja.

No właśnie, z niezrozumiałych względów dzieci nie mogą poruszać się same o godzinie 14, a mogą to robić o godzinie 17. Mogą też bez przeszkód przemieszczać się same w weekendy: nie wydaje mi się, by wirus był mniej groźny w weekendy. A co najbardziej kuriozalne, dzieci nie mogą wyjść same na spacer z psem na świeżym powietrzu, ale mogą przemieszczać się same, gdy idą do szkoły, a więc do zamkniętego budynku, gdzie będą przez kilka godzin siedzieć w małych pomieszczeniach, co przecież zwiększa ryzyko zakażenia koronawirusem siebie i nauczycieli. Nie ma to nic wspólnego z racjonalnym zarządzaniem epidemią.

Ustawa o chorobach zakaźnych nie pozwala na zamykanie całych branż. Artykuł 46b pkt 2 ustawy jest jednoznaczny: dopuszczalne jest jedynie „czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców”. „Czasowe”, a nie bezterminowe ograniczenie działalności danej branży. „Ograniczenie” działalności, a nie całkowite wyłączenie możliwości działania firmy. A także w „określonych zakresach”, a nie w ogóle, wskutek czego dana firma nie może prowadzić swojej działalności gospodarczej w bliżej nieokreślonej przyszłości. Ponadto jest to naruszenie art. 31 ust. 3 i art. 22 Konstytucji, bo nawet w stanie nadzwyczajnym Konstytucja pozwala jedynie na ograniczenie działalności przedsiębiorców, a nie na całkowite zamykanie firm.

Jest to ewidentne naruszenie standardów przyzwoitej legislacji i zaufania obywateli do państwa. Kolejny argument, że władza działała bezprawnie.

Prawomocnie zakończone postępowanie mandatowe nie może być wznowione. A więc jeśli ktoś już dawno przyjął mandat, sprawa jest zamknięta. W przypadku spraw, które toczą się przed sądem lub przed Sanepidem, należy kwestionować legalność nałożonej kary, ponieważ czyn nie wyczerpywał znamion czynu zabronionego. Organ prowadzący postępowanie musiałby wykazać, że dana osoba w czasie czynu była chora lud podejrzana o zachorowanie, bo tylko na takie osoby mogła zostać nałożona kara za brak maseczki. Mówimy o rygorze prawnym i definicjach ustawowych - inna sprawa to racjonalna profilaktyka, aby chronić siebie i innych przed zakażeniem. Nie wszystkie nierozsądne działania obywateli są karalne.

W miejscu prywatnym może gromadzić się do 20 osób, nie potrzeba na to oczywiście żadnych zezwoleń. Co innego zgromadzenie, co innego ruch pieszy i siłą rzeczy możliwość zebrania się w jednym miejscu publicznym większej liczby osób. Wychodząc z imprezy należy zachować dystans społeczny, ale nie wpadamy w tej sytuacji automatycznie w przepisy o zgromadzeniach.

Co się tyczy zgromadzeń, trzeba odróżnić od siebie dwie sytuacje: zgromadzenia organizowane na podstawie specjalnego trybu określonego w Prawie o zgromadzeniach oraz zgromadzenia spontaniczne, które wynikają wprost z art. 57 Konstytucji. Restrykcja 5-osobowa dotyczy tych pierwszych. Nikt nie może natomiast pozbawić obywateli prawa do spontanicznego wyjścia na ulicę i pokojowego manifestowania przekonań w ważnej sprawie publicznej. Na tym polega demokracja obywatelska. Taką bulwersującą sprawą jest niewątpliwie decyzja o kryminalizacji aborcji embriopatologicznej – po wielu latach kompromisu i ukształtowania się standardu kulturowego, podjęta przez nieuprawniony organ, z godziny na godzinę, bez debaty społecznej i wcielana w życie metodą faktów dokonanych.

Kto nadąża za zmianami rozporządzeń, ten wychwycił istotną nowelizację: pierwotnie obowiązek maseczkowy nie dotyczył osób uprawiających sport. Było to bardzo ogólne określenie. Obecnie mamy doprecyzowanie, że nie trzeba zakrywać ust i nosa uprawiając sport „w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych lub wydarzeń sportowych”. Są to pojęcia nieostre, ale jednak coś znaczą. Przykładowo: nie trzeba mieć maseczki w czasie zajęć na siłowni czy podczas meczu. Zagadką jednak pozostaje, czy trzeba mieć maseczkę biegając samotnie w parku. Przecież współzawodnictwo sportowe to określenie bardzo pojemne; jeśli mierzę sobie czas, by porównać go z osiągnięciami kolegi, to mamy współzawodnictwo i obowiązek nie powinien wiązać. Myślę jednak, że policja zinterpretuje tę sytuację dokładnie odwrotnie i dostaniemy mandat.

Generalnie rzecz biorąc, nie ma zakazu uprawiania sportu w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych i wydarzeń o charakterze sportowym. Dotyczy to zarówno piłki nożnej, jak i zajęć na siłowni czy basenie, które mogą funkcjonować. Wszystkie te aktywności muszą odbywać się jednak w warunkach zwiększonego reżimu sanitarnego, należy zapewnić, by kolejne grupy trenujących osób nie mieszały się ze sobą, by nie było ich więcej niż 250. Udział publiczności jest wykluczony.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.