Straży geologicznej nie będzie. Najnowszy pomysł przewiduje monitorowanie biedaszybów przez drony wyposażone w kamery

węgiel brunatny, surowce
Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz podkreśla, że istnieją alternatywne do powołania straży geologicznej rozwiązania, które są bardziej korzystne kosztowo i organizacyjnieShutterStock
2 listopada 2016

Rząd szuka sposobu na walkę z nielegalnym wydobyciem kopalin. Najnowszy pomysł przewiduje monitorowanie biedaszybów przez drony wyposażone w kamery.

Kilka tygodni temu – o czym pisaliśmy jako pierwsi – Ministerstwo Środowiska zaproponowało utworzenie straży geologicznej. Założenie jest takie, by powołać 15–20 funkcjonariuszy wyposażonych w karabiny i paralizatory, których zadaniem byłaby ochrona polskiego zasobu geologicznego. Pomysł resortu Jana Szyszki spotkał się jednak z przytłaczającą krytyką. Zmasowany atak przypuściły inne ministerstwa, w tym kluczowe dla powołania nowej formacji mundurowej MSWiA.

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.