Autopromocja

Seremet: Brak znikomej szkodliwości jest konstytucyjny

licytacja, aukcja
RPO uważa, że wskazany przepis w zakresie, w jakim pomija przesłankę znikomej społecznej szkodliwości czynu jako wyłączającej odpowiedzialność, budzi wątpliwości co do zgodności z art. 45 ust. 1 (prawo do sądu) i art. 32 ust. 1 konstytucji (zasada równości)ShutterStock
8 maja 2015

Trybunał Konstytucyjny powinien umorzyć postępowanie w sprawie wniosku rzecznika praw obywatelskich o zbadanie zgodności z konstytucją art. 1 kodeksu wykroczeń – twierdzi prokurator generalny. Właśnie złożył stanowisko w tej sprawie.

RPO uważa, że wskazany przepis w zakresie, w jakim pomija przesłankę znikomej społecznej szkodliwości czynu jako wyłączającej odpowiedzialność, budzi wątpliwości co do zgodności z art. 45 ust. 1 (prawo do sądu) i art. 32 ust. 1 konstytucji (zasada równości). W ocenie RPO jest on również sprzeczny z założeniami kodeksu karnego, ściśle związanego z prawem wykroczeń. Tam ustawodawca postanowił, że przestępstwa nie będzie stanowić czyn co prawda zabroniony, ale odznaczający się znikomym stopniem społecznej szkodliwości (art. 1 par. 2 k.k.).

Rzecznik zwraca uwagę, że przez tę niekonsekwencję w obowiązującym stanie prawnym sąd, orzekając w sprawie o wykroczenie stypizowane w kodeksie wykroczeń i stwierdzając w konkretnym przypadku, że szkodliwość społeczna jest znikoma, nie ma możliwości umorzyć postępowania. I – co najwyżej – może uwzględnić tę okoliczność przy wymiarze kary. Rzecznik podnosi też, że art. 1 kodeksu wykroczeń w aktualnym brzmieniu sprzeczny jest z podstawową zasadą nauk penalnych: nullum crimen sine periculo sociali (nie ma przestępstwa bez społecznego niebezpieczeństwa popełnionego przez sprawcę czynu).

To pominięcie legislacyjne w opinii prokuratora generalnego nie uzasadnia jednak, by sprawą zajmował się Trybunał Konstytucyjny. W jego ocenie między prawem karnym a prawem wykroczeń zachodzą bowiem daleko idące różnice. To zaś uzasadnia odmienne uregulowanie kwestii społecznej szkodliwości czynu. „Skoro wolą ustawodawcy było objęcie odpowiedzialnością za wykroczenia czynów zabronionych o najniższym stopniu społecznej szkodliwości (przykładowo, z perspektywy art. 119 par. 1 k.w. [kradzież – red.] ładunek społecznej szkodliwości może nawet być rozważany w przypadku rzeczy o wartości mniejszej niż 1 zł), to zredukowanie odpowiedzialności karnej za wykroczenia tylko do czynów zabronionych, których społeczna szkodliwość jest wyższa niż znikoma, stanowiłoby ingerencję w aksjologiczne założenia ustawodawcy i wyznaczone przez niego w art. 1 k.w. granice bezprawności” – uważa Andrzej Seremet.

W swym stanowisku podkreśla też, że w przypadku wykroczenia o niewielkim stopniu szkodliwości jego sprawca wcale nie musi ponieść odpowiedzialności. Organ ujawniający wykroczenie może bowiem poprzestać na zastosowaniu środków natury wychowawczej (pouczenie, zwrócenie uwagi, ostrzeżenie), jeżeli leżą one w jego kompetencji, lub wystąpić do innego właściwego podmiotu (organu) o ich zastosowanie, bez kierowania do sądu wniosku o ukaranie.

Ważne

Art. 1. kodeksu wykroczeń stanowi, że odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy. Takie sformułowanie oznacza jednak, że do ukarania wystarcza nawet znikoma szkodliwość

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.