Już wiemy, dlaczego pensje dwóch wiceministrów sprawiedliwości (sędziów delegowanych) Wojciecha Węgrzyna (ok. 22,8 tys. zł) oraz Wojciecha Hajduka (ok. 22,2 tys. zł) biją na głowę wynagrodzenia całej reszty kierownictwa resortu. Zgodnie z przepisami minister sprawiedliwości może (ale nie musi) przyznać sędziom delegowanym dodatek specjalny „ze względu na charakter pracy i zakres wykonywanych zadań”.
Otrzymać go można na czas określony, a w indywidualnych przypadkach – także na czas nieokreślony. Wiceministrowie dostali więc po ponad 7 tys. zł ekstra. Kto lekką ręką w czasach kryzysu przyznał te kwoty i jakie miał uzasadnienie? Okazuje się, że hojny okazał się zarówno Jarosław Gowin, były minister sprawiedliwości, jak i Marek Biernacki, który dziś pełni tę funkcję.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
