SN chowa głowę w piasek. Izba Pracy nie chce decydować o Tomaszu Przesławskim

Sąd Najwyższy
Sędzia Markiewicz zdecydował się wnieść opisywane powództwo po tym, jak zastępca rzecznika dyscyplinarnego wszczął przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarneShutterStock
11 marca 2020

Izba Pracy Sądu Najwyższego nie zakazała prezesowi Izby Dyscyplinarnej wykonywania obowiązków. A miała ku temu dobry pretekst. Woli poczekać, aż problem rozwiąże TSUE

Sąd Najwyższy nie chce samodzielnie rozstrzygnąć, czy Tomasz Przesławski, pełniący funkcję prezesa kontestowanej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, jest sędzią SN. Właśnie zawiesił postępowanie w tej sprawie do czasu rozpatrzenia pytań prejudycjalnych zadanych przez Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej w czerwcu 2019 r.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.