„Przewlekłość postępowania sądowego” - Dobra książka, ale science-fiction

Sąd
Książka to zbiór artykułów naukowych przygotowanych na konferencję „Przewlekłość postępowania sądowego”. ShutterStock
18 września 2018

 Politycy starają się nam za wszelką cenę udowodnić, że gdy sędzią jest Kowalski – obywatelowi jest źle, a gdy będzie Nowak – będzie dobrze. To, rzecz jasna, tak wcale nie działa. Gdy bowiem tak Kowalski, jak i Nowak zderzają się z procedurą, pozostaje im jedynie złapać się za głowę.

Nazywajmy rzeczy po imieniu: sądzenie się w Polsce to udręka. Wpływ na to mają też sami sędziowie, ale jednak kluczowy jest sposób zorganizowania wymiaru sprawiedliwości. Nie przez osobę sędziego czekamy na wyrok w prostej sprawie gospodarczej dwa lata, a postępowanie o wpis do księgi wieczystej (banał!) potrafi się ciągnąć nawet cztery lata (słowo daję, taki przypadek był ostatnio w Sądzie Najwyższym; kobieta aż płakała, gdy się dowiedziała, że na ostateczne rozstrzygnięcie będzie musiała poczekać jeszcze ze dwa lata).

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.