Taki fyrtel, czyli mediacja po poznańsku

Maciej Bobrowicz
Maciej BobrowiczMedia / Materialy prasowe
20 września 2016

Wiele osób, wielu sędziów, wielu prezesów zastanawia się, jak propagować mediację. Zwykle kończy się na ustnym pouczeniu, w nielicznych przypadkach na ulotkach. W Poznaniu pokazali, że można inaczej - pisze r.pr. Maciej Bobrowicz.

Każdy, kto wchodzi do tego pięknego i zabytkowego budynku, prawie wpada na strzałkę z frapującym napisem „Nawet o tym nie wiesz, ale...”. Zaciekawiony idzie za tropem wskazanym przez strzałkę i znajduje drugą, z jeszcze bardziej intrygującym sformułowaniem „właśnie znalazłeś się...”. Trzecia strzałka zawiera odpowiedź: „na dobrej drodze do mediacji”. Ten trzeci, ostatni kierunkowskaz doprowadza do pomieszczenia, nad którym widnieje napis „Fyrtel zgody”. Ale to nie koniec zaskoczeń. Bo jesteśmy w gmachu sądu.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.