Fotoradary przenośne nie są badane w miejscach, w których mierzą prędkość. Część kierowców chce podważać mandaty na tej podstawie.
Kierowcy odkryli nową metodę, która ma im ułatwić podważenie zdjęć robionych przez fotoradary. Dotychczas sądy odrzucały jako dowód te, na których nie było widać wyraźnie twarzy kierowcy lub które były zrobione przez nieprawidłowo oznakowane urządzenia pomiarowe. Niezawodnym sposobem na uchylenie się od mandatu było także wykazanie przez właściciela czterech kółek, że przydrożny aparat nie ma aktualnego świadectwa legalizacji. Teraz może okazać się, że zdecydowana większość przenośnych fotoradarów jest legalizowana niezgodnie z procedurą.
Miejsce legalizacji
– Takie przyrządy powinny być legalizowane w miejscach wykonania pomiarów, a nie w siedzibach urzędów dokonujących legalizacji. Dlatego zdjęcia zrobione przez przewoźne fotoradary powinny być podważane przez sądy, a przeciwko używającym je funkcjonariuszom powinny zostać wszczęte postępowania o naruszenie prawa – twierdzi Tadeusz Pepliński, prezes Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji STOP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.