Wywód marszałka Sejmu w odpowiedzi na wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej o uznanie przepisów dotyczących klauzuli sumienia za niekonstytucyjne opiera się na prymitywnym schemacie: regulacja jest przydatna, bo jest, a jest, bo jest przydatna
W pierwszych dniach lutego, niejako w tle innych spraw, marszałek Sejmu w imieniu izby ustosunkował się do wniosku Naczelnej Rady Lekarskiej o stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności zapisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, dotyczących tzw. klauzuli sumienia, z konstytucją i Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych. Stanowisko to ująć można lapidarnym zwrotem: jest dobrze, a w zasadzie, to lepiej być nie może. Wszystkie sformułowane przez NRL zarzuty są bezzasadne, zaś sumienia lekarzy, nawet tych najbardziej konserwatywnych, należycie zabezpieczone. Lekarz w każdym przypadku ma czynić to, do czego ustawa go zobowiązuje, np. wskazywać innego lekarza lub podmiot leczniczy, w którym nieakceptowane przez niego ze względów moralnych świadczenie pacjent uzyska. Nie może jednocześnie odczuwać z tego powodu choćby najmniejszych ukłuć sumienia. Jak w ślad za Komitetem Bioetyki przy prezydium PAN, stwierdził bowiem marszałek: „Z perspektywy lekarza, na którym ciąży obowiązek informacyjny, informacja jest aksjologicznie neutralna, a jej wykorzystanie dla sumienia lekarskiego ambiwalentne”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)