Sikora: Ofiary reformatorskich zapędów ministrów
Nauczeni doświadczeniem wiemy już, że z dużej chmury mały deszcz, a z
szumnych zapowiedzi rządowych reform nikłe efekty. To samo możemy
powiedzieć o zmianach, które miały usprawnić działanie sądów rejonowych i
sądów pracy. W przypadku tych pierwszych minister Gowin zreflektował
się, zastanowił, doszedł do wniosku, że pośpiech to zły doradca, i
odłożył zmniejszenie ich liczby na rok. To dobrze, bo być może dzięki
takiej decyzji uda się uniknąć całkowitej dezorganizacji już i tak mocno
nadwyrężonych struktur.