Banki, franki i nieczuły sąd

prawo
<p>Prawo</p>Shutterstock
21 grudnia 2021

Okoliczności takie jak błąd systemu informatycznego w kancelarii, natłok spraw w związku z „odblokowaniem” terminów procesowych, wielość składanych pozwów w tzw. sprawach frankowych czy konieczność obsługi prawnej tysiąca spraw sądowych – nie są tymi, które usprawiedliwiają niedochowanie terminu. Uznał tak Sąd Najwyższy.

Sprawa dotyczyła sporu pomiędzy bankiem a kredytobiorcą. Prawomocny wyrok był korzystny dla tego drugiego. Przedsiębiorca jednak postanowił nie składać broni i wnieść skargę kasacyjną. Szkopuł w tym, że pełnomocnik banku wniósł ją ponad dwa miesiące po terminie. We wniosku o przywrócenie terminu prawnik tłumaczył się natłokiem spraw i kłopotem z systemem informatycznym używanym w kancelarii.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.