Śledztwo, które coraz bardziej przypomina telenowelę

prokurator prokuratura toga
<p>Zdarzenie miało miejsce 4 listopada 2019 r. w miasteczku Kozienice.</p>Shutterstock
23 sierpnia 2022

Prawie trzy lata po spowodowaniu wypadku przez wiceszefa Służby Więziennej prokuratura nadal nie zdecydowała o postawieniu zarzutów. Za to sprawa wędruje z jednostki do jednostki, zlecono już trzecią opinię biegłych, a sam funkcjonariusz zdążył… przejść na emeryturę

Zdarzenie miało miejsce 4 listopada 2019 r. w miasteczku Kozienice. Prowadzone przez Artura Dziadosza, wiceszefa Służby Więziennej, auto uderzyło w przechodzącą przez jezdnię kobietę. Niestety poniesione obrażenia sprawiły, że ta po kilku dniach w szpitalu zmarła. Z uwagi na to, że śmierć nie nastąpiła od razu, czynności na miejscu zdarzenia przeprowadzała policja (prokuratora nie było na miejscu zdarzenia). Prokuratura wszczęła śledztwo dopiero 8 listopada, kiedy nastąpił zgon ofiary.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.