Na początku sierpnia br. kierownictwo Sądu Apelacyjnego w Warszawie podjęło decyzję o przeniesieniu dwóch sędzi z wydziału karnego do wydziału pracy i ubezpieczeń społecznych. Chodzi o Ewę Leszczyńską-Furtak i Ewę Gregajtys. Stało się to wbrew woli samych zainteresowanych, a stowarzyszenie „Iustitia” stwierdziło, że decyzja ma charakter polityczny i jest niezgodna z prawem. Teraz w obronie przenoszonych stanęła I prezes Sądu Najwyższego.
Małgorzata Manowska wystosowała do Piotra Schaba, prezesa SA w Warszawie, pismo, w którym zaapelowała o przemyślenie i w efekcie o cofnięcie decyzji wydanej przez jego zastępcę Przemysława Radzika. Zaznaczyła przy tym, że szanuje prezesowskie prawo do prowadzenia własnej polityki kadrowej, a także, że odżegnuje się od jakichkolwiek politycznych konotacji zaistniałej sytuacji. Tym bardziej nie zgadza się z porównywaniem jej do zdarzeń, jakie miały miejsce w czasie stanu wojennego. Obraża to bowiem ofiary stanu wojennego. Tym samym I prezes SN odniosła się do oświadczenia sędziów SA w Warszawie, którzy stanęli w obronie przenoszonych. W tekście tym padło zdanie: „Trudno w zakresie działań podjętych przez wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie nie odnaleźć analogii do metod stosowanych wobec sędziów warszawskich w latach 1981–1988 r., kiedy to miało miejsce nasilenie łamania praworządności, a szczególnie podczas stanu wojennego”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.