Żurek jasno do Nawrockiego: Warunek jest jeden

Waldemar Żurek
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zadeklarował gotowość do kompromisu z prezydentem Karolem Nawrockim, ale postawił jeden, nieprzekraczalny warunek.GazetaPrawna.pl / Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl
dzisiaj, 12:04

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zadeklarował gotowość do kompromisu z prezydentem Karolem Nawrockim, ale postawił jeden, nieprzekraczalny warunek: członkowie KRS wywodzący się ze środowiska sędziowskiego muszą być wybierani przez samych sędziów.

Stanowisko ministra oznacza kontynuację ostrego sporu pomiędzy rządem a Pałacem Prezydenckim dotyczącego kształtu wymiaru sprawiedliwości. Chodzi nie tylko o samą konstrukcję KRS, lecz także o ocenę reform sądownictwa przeprowadzonych po 2017 roku przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Żurek odrzuca propozycję prezydenta

Karol Nawrocki zdecydował się zawetować nowelizację ustawy o KRS 19 lutego. Projekt przygotowany przez rząd zakładał odejście od obecnego modelu, w którym piętnastu sędziowskich członków KRS wybiera Sejm. Zgodnie z proponowanymi zmianami o obsadzie tych miejsc ponownie decydowałoby środowisko sędziowskie.

Według Kancelarii Prezydenta projekt budził jednak poważne zastrzeżenia. Szef kancelarii Zbigniew Bogucki przekonywał, że nowe przepisy mogłyby doprowadzić do „zabetonowania” KRS przez środowisko sędziowskie, ograniczając wpływ parlamentu na skład Rady.

W odpowiedzi na weto prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy dotyczący prawa do sądu i rozpoznania spraw bez nieuzasadnionej zwłoki. Dokument zakłada utrzymanie istotnej roli polityków przy wyborze członków KRS.

Propozycja została jednak jednoznacznie odrzucona przez Waldemara Żurka. Minister sprawiedliwości podkreślił, że różnica pomiędzy stanowiskiem rządu a koncepcją prezydenta ma charakter fundamentalny.

„Nasze stanowisko różni się zasadniczo od stanowiska Kancelarii Prezydenta. My uważamy, że parlament wybiera sześciu członków, a nie całość składu” – stwierdził minister w rozmowie z portalem XYZ.

Żurek zaznaczył jednocześnie, że jest gotów rozmawiać o szczegółach reformy, takich jak wymagany staż czy formalne kryteria kandydatów. Podkreślił jednak, że kwestia sposobu wyboru sędziowskiej części KRS nie podlega negocjacjom.

„Warunek jest jeden: sędziowską część KRS muszą wybierać sędziowie. Tego wymagają konstytucja i orzecznictwo TSUE” – powiedział minister.

Reforma KRS z 2017 roku i skutki zmian

Obecny spór jest bezpośrednią konsekwencją reformy przeprowadzonej w 2017 roku przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Wcześniej piętnastu sędziów zasiadających w KRS wybierało samo środowisko sędziowskie. Nowelizacja przepisów przekazała jednak tę kompetencję Sejmowi.

Zmiana od początku wywoływała ogromne kontrowersje zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Krytycy reformy argumentowali, że uzależnienie wyboru sędziów od większości parlamentarnej może prowadzić do upolitycznienia KRS i ograniczenia niezależności sądów.

Zastrzeżenia wobec nowego modelu formułowały między innymi: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Europejski Trybunał Praw Człowieka, Sąd Najwyższy oraz Naczelny Sąd Administracyjny. W kolejnych orzeczeniach wskazywano na ryzyko naruszenia standardów niezależności sądownictwa.

To właśnie na te wyroki powoływał się rząd, przygotowując nowelizację zawetowaną później przez Karola Nawrockiego. Według Kancelarii Premiera proponowane przepisy miały realizować zalecenia europejskich trybunałów i przywrócić standardy obowiązujące przed reformą PiS.

Krajowa Rada Sądownictwa pod presją europejskich trybunałów

Krajowa Rada Sądownictwa od kilku lat pozostaje jednym z głównych punktów sporu Polski z instytucjami unijnymi. Komisja Europejska wielokrotnie podnosiła kwestię niezależności organu odpowiedzialnego za nominacje sędziowskie, wskazując na polityczny sposób wyboru jego członków.

TSUE w swoich orzeczeniach podkreślał, że sposób powoływania członków KRS może mieć wpływ na ocenę niezależności sądów. Podobne stanowisko prezentował Europejski Trybunał Praw Człowieka, który analizował polskie reformy w kontekście prawa obywateli do bezstronnego sądu.

W praktyce skutki tych sporów odczuwają również zwykli obywatele. Chaos wokół statusu części sędziów oraz legalności powołań doprowadził do przedłużających się postępowań i wzrostu liczby kwestionowanych wyroków. Waldemar Żurek ocenił, że prezydenckie weto wobec nowelizacji może jeszcze bardziej wydłużyć czas rozpoznawania spraw przez sądy.

Konstytucyjny skład KRS i polityczny spór o sądy

Zgodnie z art. 187 Konstytucji RP Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 25 członków. W jej skład wchodzą między innymi: pierwszy prezes Sądu Najwyższego, minister sprawiedliwości, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciel prezydenta, piętnastu sędziów, czterech posłów i dwóch senatorów.

To właśnie interpretacja zapisów dotyczących piętnastu sędziów pozostaje osią obecnego konfliktu. Rząd uważa, że konstytucja zakłada wybór tej grupy przez środowisko sędziowskie. Kancelaria Prezydenta oraz część obecnej KRS dopuszczają natomiast udział polityków także w wyłanianiu sędziowskich członków Rady.

Spór o KRS jest jednocześnie elementem szerszej debaty o granicach wpływu władzy politycznej na wymiar sprawiedliwości. Od rozstrzygnięcia tej kwestii zależeć będzie nie tylko dalszy kształt polskiego sądownictwa, lecz także relacje Polski z instytucjami europejskimi.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.