Nawrocki dwa razy zablokował ustawę. Rząd ponownie rusza z regulacją rynku krypto

Ustawa o rynku kryptowalut
Trzecia ustawa o rynku kryptowalut właśnie trafiła do dalszych prac rządu. Po dwóch wetach prezydenta Karola Nawrockiego Ministerstwo Finansów przygotowało nową wersję przepisów dotyczących kryptoaktywów.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna
6 maja, 12:39

Trzecia ustawa o rynku kryptowalut właśnie trafiła do dalszych prac rządu. Po dwóch wetach prezydenta Karola Nawrockiego Ministerstwo Finansów przygotowało nową wersję przepisów dotyczących kryptoaktywów. Rząd nie wycofuje się z planu objęcia rynku silnym nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, utrzymuje wysokie kary finansowe i odpowiedzialność karną, a jednocześnie przekonuje, że zmiany są konieczne po ostatnich aferach związanych z kryptowalutami.

Branża alarmuje jednak, że przeciągający się chaos legislacyjny może doprowadzić do masowego przenoszenia działalności poza Polskę.

Trzecia ustawa o kryptowalutach po dwóch wetach Karola Nawrockiego

Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że nowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów został skierowany do Stałego Komitetu Rady Ministrów. To już trzecia próba stworzenia przepisów regulujących działalność firm związanych z kryptowalutami i tokenami cyfrowymi.

Poprzednie dwa projekty zostały zawetowane przez Karola Nawrockiego. Prezydent argumentował, że rządowe propozycje wykraczały daleko poza wymagania unijnego rozporządzenia MiCA i prowadziły do nadmiernej ingerencji państwa w rynek kryptowalut. Krytyka dotyczyła przede wszystkim szerokich kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego, możliwości blokowania działalności firm oraz bardzo wysokich kosztów nadzoru.

Nowa ustawa w wielu miejscach zachowuje jednak rozwiązania, które wcześniej budziły największe kontrowersje.

Andrzej Domański nie ukrywa, że zaostrzenie kursu wobec rynku kryptowalut ma związek z aferą wokół zondacrypto oraz rosnącą liczbą oszustw inwestycyjnych. Minister napisał w mediach społecznościowych, że rząd chce skuteczniej chronić oszczędności Polaków inwestujących w kryptoaktywa.

Komisja Nadzoru Finansowego z szerokimi uprawnieniami

Projekt ustawy ponownie zakłada, że głównym organem nadzorującym rynek będzie Komisja Nadzoru Finansowego. KNF otrzyma bardzo szerokie kompetencje dotyczące kontroli działalności podmiotów działających na rynku kryptowalut.

Urząd będzie mógł między innymi:

  • wstrzymywać publiczne oferty tokenów,
  • zakazywać dopuszczania kryptoaktywów do obrotu,
  • blokować świadczenie usług przez dostawców usług kryptowalutowych,
  • przeprowadzać kontrole i żądać dokumentów,
  • nakładać sankcje administracyjne,
  • cofać wydane zezwolenia.

W projekcie utrzymano również obowiązkowe opłaty nadzorcze dla dostawców usług kryptowalutowych oraz emitentów tokenów.

Największe emocje budzą jednak przepisy karne. Za wprowadzenie kryptoaktywów bez wymaganego zgłoszenia do KNF ma grozić grzywna do 15 mln zł, kara do trzech lat więzienia albo obie sankcje jednocześnie. Z kolei za niewykonanie żądania KNF dotyczącego zmiany dokumentów informacyjnych przewidziano karę do 1 mln zł lub dwa lata pozbawienia wolności.

MiCA obowiązuje w całej Unii Europejskiej

Podstawą nowych przepisów jest unijne rozporządzenie MiCA, które zaczęło obowiązywać w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Regulacja ma uporządkować rynek kryptowalut i stworzyć wspólne zasady funkcjonowania firm oferujących usługi związane z cyfrowymi aktywami.

Państwa członkowskie muszą przede wszystkim wskazać organ odpowiedzialny za nadzór nad rynkiem oraz dostosować krajowe przepisy do wymogów unijnych.

Według prawników poprzednie polskie projekty wykraczały jednak znacznie dalej niż wymaga tego MiCA. To właśnie dlatego pojawiły się zarzuty o nadregulację rynku i tworzenie przepisów bardziej restrykcyjnych niż w innych państwach UE.

Polskie firmy krypto mogą przenieść działalność za granicę

Największe obawy branży dotyczą terminu 1 lipca 2026 roku. Do tego momentu firmy kryptowalutowe mogą jeszcze działać na podstawie dotychczasowych zasad przejściowych wynikających z MiCA. Po tej dacie konieczne będzie uzyskanie specjalnej licencji CASP zgodnej z europejskimi regulacjami.

Problem polega na tym, że bez polskiej ustawy wykonawczej uzyskanie takiej licencji w kraju może być praktycznie niemożliwe.

Tomasz Konarzewski z kancelarii Tomczykowski Tomczykowska zwracał uwagę, że brak ustawy może sparaliżować możliwość legalnego świadczenia usług kryptowalutowych przez polskie podmioty. Firmy, które nie zdążą uzyskać licencji, będą zmuszone do zawieszenia działalności albo przeniesienia się do innych państw Unii Europejskiej.

Podobne stanowisko prezentowała również Katarzyna Szczudlik z kancelarii Schoenherr. Ekspertka oceniała, że nawet szybkie uchwalenie ustawy może już nie wystarczyć, ponieważ proces uzyskiwania licencji CASP jest bardzo skomplikowany i wielomiesięczny. Według przedstawicieli branży część polskich firm rozpoczęła już procedury licencyjne w takich krajach jak Litwa, Estonia czy Czechy.

Rynek kryptowalut pod presją po aferach i oszustwach

Nowa ustawa pojawia się w momencie rosnącej presji na rynek kryptowalut w całej Europie. Europejskie organy nadzoru finansowego od miesięcy ostrzegają przed ryzykiem związanym z inwestowaniem w cyfrowe aktywa, szczególnie w obliczu licznych oszustw, upadków platform inwestycyjnych i agresywnego marketingu kierowanego do niedoświadczonych klientów.

W Polsce dodatkowe emocje wywołały kontrowersje wokół rynku kryptowalut i działalności influencerów promujących inwestycje wysokiego ryzyka. Ministerstwo Finansów podkreśla, że nowe przepisy mają ograniczyć możliwość funkcjonowania podmiotów działających bez realnego nadzoru.

Branża odpowiada jednak, że nadmiernie restrykcyjne regulacje mogą doprowadzić do ucieczki firm z Polski i osłabienia krajowego sektora fintech.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.