Spór o wybór Macieja Berka na sędziego TK. Padła konkretna odpowiedź

Trybunał Konstytucyjny
Berek: przez ponad 20 lat byłem wpisany na listę radców prawnych, przez 17 lat wykonywałem zawódShutterStock
48 minut temu

„Przez ponad 20 lat byłem wpisany na listę radców prawnych, a przez 17 lat wykonywałem ten zawód” – podkreślił Maciej Berek, wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób odniósł się do zarzutów, że nie spełnia formalnych wymogów niezbędnych do objęcia stanowiska sędziego TK.

Berek, którego Sejm wybrał w piątek na sędziego Trybunału Konstytucyjnego zapytany w poniedziałek w TVN 24, czy spodziewa się zaproszenia od prezydenta na ślubowanie odparł, że sędzia ma obowiązek złożyć ślubowanie. - 16 września rozpoczyna się kadencja, która powinna być moją kadencją i ja będę czekał na to, co się wydarzy - zapowiedział.

Dopytywany, czy rozważa sytuację złożenia ślubowania w Sejmie, jeśli prezydent nie zaprosiłby go na ślubowanie do Pałacu, zapewnił, że „żadnych takich scenariuszy nie rozważa i nie kreuje”.

- Jedyne co mogę robić, to konsekwentnie oczekiwać tego, że wszystko będzie się działo zgodnie z przepisami. Jeżeli będą jakiekolwiek perturbacje, będziemy krok po kroku starali się tę sytuację rozwiązywać - podkreślił Berek.

Maciej Berek o ślubowaniu sędziego TK. Czeka na decyzję prezydenta

Berek został też zapytany o zarzuty m.in. opozycji, że nie spełnia on warunków formalnych, by zostać sędzią TK, bo nie wykonywał zawodu radcy prawnego przez 10 lat.

- Ponieważ opozycja nie chciała przyjąć zrozumienia wyjaśnień, które przedstawiałem, poprosiłem o wystawienie zaświadczenia przez Okręgową Izbę Radców Prawnych, z którego wynika, że przez 17 lat wykonywałem zawód, a byłem wpisany (na listę radców prawnych - PAP) przez ponad 20 lat - powiedział Berek.

Jak zaznaczył, trzeba rozróżnić wpis na listę od wykonywania zawodu. - Mam 17 lat wykonywania zawodu radcy prawnego - podkreślił.

W czwartek Berek opublikował na X skan dotyczącego go zaświadczenia Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych. Według dokumentu, uchwałą z 2002 roku został on wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania, do chwili obecnej, posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. Jak czytamy w dokumencie, Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej

Maciej Berek spełnia warunki do TK? Jest zaświadczenie o stażu radcy prawnego

Zgodnie z ustawą z 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, „sędzią TK może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego”.

Zarówno w odniesieniu do kandydatów na sędziego SN, jak i NSA w katalogu wymagań, jakie muszą oni spełniać, znajduje się zapis o konieczności posiadania 10-letniego stażu na stanowisku: sędziego, prokuratora, prezesa, wiceprezesa, lub radcy Prokuratorii Generalnej albo 10-letniego stażu w zawodzie adwokata, radcy prawnego lub notariusza. Art. 30 ustawy o Sądzie Najwyższym przewiduje, że kandydat może być zwolniony m.in. z tego wymogu, „jeżeli posiada tytuł naukowy profesora albo stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych i pracował w polskiej szkole wyższej, Polskiej Akademii Nauk, instytucie naukowo-badawczym lub innej placówce naukowej

Berek pytany w TVN24 czy idzie do Trybunału z planem jego „uzdrowienia”, stwierdził, że „żadna z funkcji Trybunału nie jest dzisiaj wykonywana. - Trybunał ma dwie funkcje: ma kontrolować pozostałe władze i chronić prawa jednostki, chronić osoby, które uważają, że w ich sprawach rozstrzygnięcia zapadły na podstawie niekonstytucyjnych przepisów, czyli orzekać w sprawie tak zwanych skarg konstytucyjnych - dodał. Jak podkreślił, żeby Trybunał mógł te funkcje spełniać, musi być przywrócone jego prawidłowe funkcjonowanie.

Od grudnia 2023 r. - wraz z powołaniem obecnego gabinetu - Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W marcu 2025 roku stanął na czele powołanego w kancelarii premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. W lipcu 2025 r. został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier Donald Tusk postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.

W połowie sierpnia premier Donald Tusk ogłosił, że wyraził warunkową zgodę na odejście Berka z Rady Ministrów i jego kandydowanie na sędziego TK. Podkreślał przy tym, że Berek nie jest ani partyjnym, ani jego osobistym kandydatem na sędziego Trybunału. Wskazał, że sam udzielił tylko zgody na wycofanie Berka z rządu.

Przed Berkiem Sejm obecnej kadencji wybrał na sędziów TK: Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską i Macieja Taborowskiego (w marcu br.) oraz Sławomira Patyrę (w czerwcu br.).

Sędziowie Szostek, Bentkowska i Patyra na zaproszenie prezydenta Nawrockiego złożyli ślubowanie w jego obecności w Pałacu Prezydenckim. Czworo wybranych w marcu br. sędziów TK, od których prezydent nie odebrał ślubowania złożyło skargę do ETPCz. Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie dotyczącej ułatwienia prezydentowi nieodebrania ślubowania od czworga sędziów TK i niedopuszczenia ich do orzekania w TK.

Wybór sędziego TK był konieczny w związku z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego. (PAP)

jj/ par/

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.