Prawo autorskie nie może służyć utajnianiu dokumentów

dokumenty
Prawo autorskie służy dwóm celom. Pierwszy to ochrona więzi twórcy z utworem. Państwo nie jest jednak autorem raportów, są nimi anonimowi urzędnicy. Drugi cel to ochrona praw ekonomicznych. Państwo nie zarabiało jednak na raportach i chciało wykorzystać prawo autorskie do zapewnienia poufności dokumentów. ShutterStock
29 października 2018

Państwo nie powinno powoływać się na swoje prawa autorskie, aby blokować upublicznianie dokumentów, które są istotne dla debaty publicznej – przekonuje w swej opinii prof. Maciej Szpunar, rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

«Na Zachodzie bez zmian«, informował prawdopodobnie najbardziej znany meldunek wojskowy w historii literatury. Naturalnie zdanie to – zawarte w powieści Ericha Marii Remarque’a, która nosi ten sam tytuł – wraz z całym utworem było objęte ochroną praw autorskich. Niniejsza sprawa stawia przed Trybunałem bardziej złożone pytanie: czy raport wojskowy, nie fikcyjny, lecz zupełnie rzeczywisty, może korzystać z ochrony na podstawie zharmonizowanego w prawie Unii prawa autorskiego?” – tymi słowami zaczyna swą opinię prof. Maciej Szpunar.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.