Prawo autorskie: Wymuszana spolegliwość

prawo autorskie
Według TSUE dyrektywa nie zezwala państwom członkowskim na przyznanie wydawcom części godziwej rekompensaty należnej podmiotom praw autorskich bez zobowiązania ich do zapewnienia twórcom możliwości skorzystania, choćby pośrednio, z udziału w tych wpływachShutterStock
30 sierpnia 2016

Stajemy przed groźbą destrukcji lub degradacji systemu zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

Novum polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 r. (dalej PrAut) było wprowadzenie do naszego prawa opłat kompensujących straty z tytułu wykorzystywania twórczości w sferze prywatnej. To pionierskie wówczas ujęcie oparte było na założeniu, że postępująca łatwość kopiowania utworów będzie w coraz większym stopniu godzić w szeroko pojęte interesy twórców, co wynika z postępującego spadku zapotrzebowania na egzemplarze utworów oferowane w handlu. Dodać należy, że rozważania te były prowadzone w początku lat 90. XX w., a więc przed z górą 20 laty. To, co wówczas było wizją postępu, jest dziś obszarem lawinowego rozwoju. Jego objawem jest zapisywanie utworów (wizualnych, dźwiękowych i audiowizualnych) za pomocą tych samych wielofunkcyjnych – a w dodatku coraz bardziej miniaturyzowanych, a co najważniejsze, coraz tańszych i w skutek tego ogromnie popularnych – urządzeń. Postęp w tej dziedzinie jest tak wielki, że często nawet nie uświadamiamy sobie, jak wiele nowych generacji produktów ciągle pojawia się na rynku.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.