Autopromocja

Licencje dla Europy, czyli na co nowe prawo autorskie pozwali nam w Internecie

Piractwo
PiractwoShutterStock
12 listopada 2013

Grupa robocza „Licencje dla Europy” opracowała propozycje nowelizacji dyrektywy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i pokrewnymi. Dotarliśmy do najważniejszych postulatów płynących z konsultacji społecznych.

 Z pomysłem zmian w dyrektywie wystąpili do Komisji Europejskiej w ubiegłym roku posłowie do Parlamentu Europejskiego i przedstawiciele środowisk twórczych. Do tej pory obowiązująca dyrektywa o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i pokrewnymi oraz udzielaniu licencji wieloterytorialnych na wykorzystanie utworów muzycznych w Internecie nie uwzględniała dynamicznie rozwijających się nowych technologii. Stąd pomysł, by wprowadzić do niej zmiany, a także doprowadzić do harmonizacji niektórych założeń.

Temu służyć miały ogłoszone przez Komisję Europejską konsultacje społeczne pod nazwą „Licencje dla Europy”. Przede wszystkim postulowana jest sama nowa dyrektywa w sprawie harmonizacji prawa autorskiego i praw pokrewnych. Zdaniem autorów pomysłów, okres ochrony praw wyłącznych powinien być skrócony z 70 do 50 lat. Postuluje się przyjęcie modelu wzorowanego na amerykańskim w przypadku klauzuli dozwolonego użytku, ten system jest bardziej elastyczny niż europejski. Powinno zostać dopuszczone tzw. prawo remiksu – do tej pory możliwość modyfikacji obiektów nie jest odgórnie regulowana, każdy kraj unijny ma swoje zasady. Teraz posłowie chcą, by zostało to ujednolicone i dopuszczone wszędzie. Karalni powinni być użytkownicy naruszający prawa autorskie do celów komercyjnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.