Jest tak, jak miało być. To pierwszy wniosek z podsumowania reformy obniżającej wiek emerytalny. ZUS szacował, że na emeryturę w obniżonym wieku przejdzie 331 tys. osób, czyli 82 proc. tych, którzy w wyniku reformy uzyskali taką możliwość. Według szacunków na koniec grudnia pozytywną decyzję otrzymało 313 tys. osób, czyli 79 proc. nowo uprawnionych, a więc o 3 proc. poniżej pierwotnych założeń. Precyzja w szacowaniu skutków reformy nie powinna dziwić, jeśli się weźmie pod uwagę dużą przewidywalność zachowań ludzkich oraz strukturę kontraktów pracy.
W rzeczywistości liczba nowo przyznanych emerytur tylko w części wiąże się ze zjawiskiem dezaktywacji zawodowej. Nie tylko dlatego, że sporo osób, które przeszły na emeryturę, zamierza nadal pracować. Przede wszystkim dlatego, że struktura kontraktów pracy w tej grupie wiekowej jest specyficzna. Tuż przed emeryturą dwie trzecie osób znajduje się albo całkowicie poza rynkiem pracy, albo prawie poza nim, pracując w niepełnym wymiarze pracy, na umowach cywilnoprawnych lub w ramach własnej działalności gospodarczej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.