Autopromocja

Rozporządzenie blokuje pomostówki

Emeryt
Związkowcy nie ukrywają, że kwestionowane rozporządzenie ma bezpośredni wpływ na ich prawo do emerytur pomostowych.ShutterStock
29 lipca 2015

Podział wprowadzony bez delegacji ustawowej na pracowników administracyjnych i operacyjnych odbiera części funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei prawo do emerytury w obniżonym wieku.

2259845-.jpg
Zasady przyznawania emerytur pomostowych

Działacze Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Straży Ochrony Kolei domagają się zmiany rozporządzenia ministra infrastruktury, które określa warunki, jakie muszą spełniać sokiści ochraniający linie kolejowe. Zapisy w tym akcie są sprzeczne z ustawą z 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1594 ze zm.). Sprawą postanowił się w końcu zająć rzecznik praw obywatelskich, który już gromadzi dokumentację umożliwiającą złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Działania RPO nie rozwiążą natychmiast problemu, na rozprawę w TK trzeba bowiem czekać około dwóch lat. Jedyna więc nadzieja w Sejmie, który pracuje nad nowelizacją ustawy o emeryturach pomostowych.

Prawne wątpliwości

Związkowcy postulują zbadanie przez Trybunał Konstytucyjny par. 9 ust. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z 6 października 2004 r. w sprawie szczegółowych warunków, jakim powinni odpowiadać funkcjonariusze ochrony kolei, zasad oceny zdolności psychicznej i fizycznej do służby oraz trybu i jednostek uprawnionych do orzekania o tej zdolności (Dz.U. nr 232, poz. 2332 ze zm.). W ocenie zainteresowanych art. 59 ust. 6 pkt 3 ustawy o transporcie kolejowym nie dał szefowi resortu upoważnienia do wprowadzenia podziału na sokistów operacyjnych i administracyjnych. Zgadza się z nimi biuro rzecznika praw obywatelskich.

– To jest przypadek przekroczenia delegacji ustawowej – wyjaśnia DGP Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpieczenia społecznego biura rzecznika praw obywatelskich.

Właśnie dlatego RPO w piśmie do ministra infrastruktury i rozwoju wskazuje, że ustawa nie zawiera regulacji mogących być podstawą do podziału funkcjonariuszy zatrudnionych na stanowiskach administracyjnych i operacyjnych.

– Tym samym rozporządzenie swoją regulacją nie wykonuje ustawy, a reguluje kwestie pominięte przez ustawę – zauważa prof. Irena Lipowicz.

Dodaje, że w świetle orzecznictwa trybunału może to stanowić podstawę do stwierdzenia niekonstytucyjności rozporządzenia (wyrok z 16 listopada 2009 r., sygn. akt U 1/09).

Resort infrastruktury się broni. Twierdzi, że podział wprowadzono w 2004 r., żeby dać szansę dalszej pracy osobom, które nie mogły przejść badań kontrolnych. To, co miało być korzystnym rozwiązaniem, stało się niedźwiedzią przysługą. W 2008 r. rząd nie zgodził się na przygotowanie odrębnej ustawy o straży ochrony kolei. Funkcjonariusze tej formacji zostali więc włączeni do ustawy z 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych (Dz.U. z 2008 r. nr 1656, poz. 237 ze zm.).

– Ustawodawca jednak nie wprowadził tym aktem podziału na sokistów w zależności od wykonywanych prac. A to oznacza, że wszyscy powinni mieć prawo do emerytur pomostowych – zauważa w rozmowie DGP Lesław Nawacki. – W mojej ocenie konieczne jest także sprawdzenie wszystkich definicji, które ograniczają prawo do zakończenia aktywności w obniżonym wieku emerytalnym.

Konieczna zmiana

Związkowcy nie ukrywają, że kwestionowane rozporządzenie ma bezpośredni wpływ na ich prawo do emerytur pomostowych. Na jego podstawie w poradniku „Zasady kwalifikacji prac w szczególnych warunkach i w szczególnym charakterze”, który został przygotowany przez Centralny Instytut Ochrony Pracy (CIOP), wywiedziono, że przepisy ustawy o emeryturach pomostowych obejmują tylko funkcjonariuszy kolei zatrudnionych na stanowiskach operacyjnych (nie administracyjnych). Tylko ta grupa może być ujęta w ewidencji pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze i w efekcie tylko za nich są odprowadzane składki na Fundusz Emerytur Pomostowych, co jest podstawą do ubiegania się o przyznanie pomostówki. Co prawda poradnik CIOP nie stanowi źródła prawa, ale stał się wygodnym wytłumaczeniem na wykluczenie części osób z grona uprawnionych do pomostówek. Na podstawie tego dokumentu Zarząd PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. w maju 2010 r. ustalił wykaz prac w szczególnych warunkach, który obejmuje częściowo stanowiska SOK.

– W efekcie część funkcjonariuszy znalazła się poza systemem wcześniejszych emerytur. Nie mają oni szansy na pomostówkę, choć każdy z nich, podobnie jak policjanci, nosi broń i patroluje podlegly mu teren – tłumaczy Władysław Gajdek, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Straży Ochrony Kolei. – Zmianie przepisów przeciwni są pracodawcy, którzy się boją, że w przypadku uznania tego aktu za niekonstytucyjny będą musieli płacić wstecz składki na Fundusz Emerytur Pomostowych – dodaje.

Dochodzi do patologii

Eksperci nie mają wątpliwości, że nie byłoby problemów m.in. z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei, gdyby Państwowa Inspekcja Pracy miała możliwość nakazania wpisania konkretnego stanowiska do wykazu miejsc, gdzie jest wykonywana praca w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Obecnie takie uprawnienie mają tylko pracodawcy.

– Ci jednak w ten sposób oszczędzają na pracownikach. Dochodzi do patologicznych sytuacji, gdy przedsiębiorcy, nie chcąc ponosić dodatkowych kosztów związanych z płaceniem składek na Fundusz Emerytur Pomostowych, w ogóle nie wskazuja stanowisk, na których jest wykonywana praca uprawniająca do emerytur pomostowych – zauważa Andrzej Strębski, niezależny ekspert emerytalny.

Zdaniem specjalistów to właśnie na skutek lobbingu przedsiębiorców pracownicy nie mogą się doczekać uchwalenia przez Sejm ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz ustawy o emeryturach pomostowych. Prace nad rządowym projektem, który umożliwi PIP nakazanie wpisania danego stanowiska do wykazu prac w szczególnych warunkach, spowolniły. Po pierwszym czytaniu w sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny znajduje się on obecnie w podkomisji stałej ds. rynku pracy. Kiedy trafi na obrady plenarne, nie wiadomo.

– Ta ustawa jest ważna dla osób pracujących w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. I dlatego zrobimy wszystko, żeby została uchwalona przez Sejm tej kadencji – obiecuje Sławomir Piechota poseł (PO), przewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.

Kadencja Sejmu kończy się jednak już w październiku 2015 r. i parlamentarzystom mimo dobrych chęci może zabraknąć czasu. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.