Pielęgniarki chcą rozmawiać o emeryturach, a nie strajkować

27 lutego 2012

Pielęgniarka po 30 latach pracy powinna mieć możliwość zadecydowania: świadczenie z ZUS, czy praca - mówi Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes naczelnej rady Pielęgniarek i Położnych.

Pielęgniarki protestują przeciw wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat. Dlaczego chcą być traktowane inaczej niż reszta pracujących kobiet?

Wydłużenie wieku emerytalnego wydaje się nieuniknione, bo wynika z demografii. Jednak trzeba uwzględnić specyfikę zawodów pielęgniarki i położnej. W ich przypadku na wielu stanowiskach występują czynniki uciążliwe, które powodują większe niż w innych zawodach zużycie organizmu. Najważniejszym z nich jest praca zmianowa, jednakowo ciężka w dzień i w nocy. Obciążenie pielęgniarki na niektórych stanowiskach jest porównywalne z pracą pilota. Na przykład dyżur pielęgniarki na oddziale intensywnej terapii to jest konieczność opieki nad kilkoma pacjentami jednocześnie, obserwacja zapisów na monitorach, a także utrzymania stałej czujności przez 12 godzin. Od tego zależy nierzadko życie chorego. Poza tym jest to ciężka fizyczna praca z ludźmi, którzy wymagają częstego podnoszenia. Na wielu stanowiskach jest ona wykonywana w pozycji wymuszonej bez możliwości jej zmiany. Dodatkowe obciążenie wynika także z zadaniowej specyfiki pracy i konieczności podejmowania szybkich decyzji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.