W rządzie nikt nie ma wątpliwości, że reforma emerytalna oznacza spadek poparcia, jednak w kręgach zbliżonych do premiera pojawił się pomysł politycznego przyspieszenia. – Trzeba uciec do przodu. Skoro i tak zbieramy cięgi po ACTA i ustawie refundacyjnej, to nie ma sensu teraz się odbijać, żeby potem znowu tracić. Lepiej pójść za ciosem, a potem zacząć odbudowywać poparcie – mówi bez ogródek osoba znająca kulisy dyskusji na najwyższym rządowym szczeblu.
W rządzie nikt nie ma wątpliwości, że na reformie wydłużającej wiek emerytalny premier będzie tracił poparcie. Rzecznik rządu Paweł Graś przyznał ostatnio publicznie, że będzie to najtrudniejsze wyzwanie tej kadencji, a niepopularną reformę trzeba „wziąć na klatę”. Dobrze rozumie to też opozycja, która na sprzeciwie wobec zapowiedzi Tuska usiłuje zbić polityczny kapitał.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.