Hit 2012: umowy o pracę na czas określony

Umowa
Z punktu widzenia samych pracowników umowy na czas określony są mniej atrakcyjne.ShutterStock
5 czerwca 2012

Ponad trzy miliony osób zatrudnione jest na umowach terminowych. I takich kontraktów ciągle przybywa: niebawem będą stanowiły jedną trzecią wszystkich pracujących na etacie. Umocniliśmy swój rekord w skali Europy.

W ciągu ostatniego roku grupa pracowników zatrudnionych czasowo zwiększyła się o 123 tys. osób. Już 26,7 proc. wszystkich pracujących ma w umowie wpisaną datę, kiedy – przynajmniej teoretycznie – kończą pracę. 90 proc. pracodawców przyznaje, że unika podpisywania umów bezterminowych.

– Kariera umów terminowych wiąże się z tym, że są tańsze i wygodniejsze dla pracodawców, bo ich wypowiedzenie trwa tylko dwa tygodnie. A zwolnień nie trzeba uzasadniać, co jest obowiązkowe w przypadku umów na czas nieokreślony – wyjaśnia Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Jej zdaniem liczba umów terminowych będzie rosła, bo gospodarka hamuje i pracodawcy będą dostosowywać liczbę pracowników do zamówień, które nadchodzą nieregularnie. To kwestia słabnięcia koniunktury w Polsce, ale też kryzysu, którego widmo wisi nad coraz większą liczbą krajów zachodnich. – Można się spodziewać, że wkrótce co trzeci pracownik będzie pracował na podstawie umowy na czas określony – twierdzi Sędzimir.

Pozostało 71% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.