Polscy pracodawcy niechętnie zatrudniają osoby po 50. roku życia. Za to zagraniczne firmy nie mają nic przeciwko starszym specjalistom, opiekunkom, fachowcom i kierowcom.
Z danych agencji rekrutujących pracowników za granicę wynika, że najchętniej osoby dojrzałe przyjmują niemieckie, belgijskie, a także francuskie firmy z sektora finansowego, budowlanego, usługowego i transportowego. Na przykład w agencji Express aż 70 proc. osób wyjeżdżających do pracy przy opiece nad osobami starszymi to ludzie po 50. roku życia. Podobnie jest w firmie Adecco czy Work Service. Dużo osób po pięćdziesiątce wyjeżdża też jako kierowcy ciężarówek, elektrycy, stolarze, a także jako specjaliści i wysokiej klasy menedżerowie. W przypadku tych ostatnich warunkiem z reguły jest jednak biegła znajomość języka.
– Zagraniczni pracodawcy bardzo często stawiają warunek, że pracownik ma mieć np. minimum 10-letnie doświadczenie, i nie widzą problemu, że elektryk ma 55 czy 60 lat – mówi Artur Ragan z Work Express. – Najczęściej dostaje czeladnika, który pomaga mu w cięższych pracach fizycznych, np. ciągać kable. Za granicą liczą się przede wszystkim sumienność, punktualność, precyzja i doświadczenie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.