Topolewska: Rodzice na cenzurowanym

Michalina Topolewska
Michalina Topolewska, dziennikarz działu pracaDGP / Bartłomiej Molga
27 lipca 2012

W ostatnich miesiącach media nieustannie przynoszą informacje o śmierci małych dzieci oraz skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniu rodziców, którzy są gotowi zostawić je na lotnisku byle tylko wyjechać na wakacje. To dobrze, że wywiązała się dyskusja, co można zrobić, aby zapobiegać takim zdarzeniom, szkoda tylko, że najczęściej sprowadza się ona do wskazania winnych.

Na pierwszy ogień poszła pomoc społeczna, której jak zwykle nie ma, gdy jest potrzebna. Tymczasem włożenie pracowników socjalnych w buty funkcjonariuszy czy strażników rodzin, którzy mają całą dobę monitorować i sprawdzać, czy rodzic, który składa wniosek o zasiłek na dziecko, chce wyłudzić pieniądze, jest nieporozumieniem. Zresztą te same osoby, krytykują działalność niemieckich Jugendamtów i oburza ich to, że ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie daje pracownikom socjalnym możliwość zabrania bitego dziecka z domu.

Pozostało 65% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.