Hadaj: Euro 2012, czyli święto zagubionego policjanta

10 kwietnia 2012

Człowiek rozumny nie sika pod wiatr – głosi stare porzekadło. Żal to stwierdzić, ale w resorcie spraw wewnętrznych o tym zapomnieli. Politycy po raz kolejny pokazują nam, że nie tylko są pozbawieni szóstego zmysłu, ale prawdopodobnie są również nie do końca wyposażeni w sztafaż intelektualny pozwalający na przewidywanie skutków swoich działań.

Po kompromitacji transportowej, której efektem jest brak sieci dróg na Euro 2012 i szybkich połączeń kolejowych, nadszedł czas na przekroczenie kolejnej granicy absurdu. Tym razem nie chodzi o nowy pękający asfalt na budowanych drogach, przez który polscy kierowcy pękają ze śmiechu, ale o rzeczy z zasady poważniejsze. Chodzi o nasze bezpieczeństwo i o wizerunek Polski w chwili rozgrywania największej międzynarodowej imprezy sportowej, jaka kiedykolwiek miała miejsce w naszym kraju.

Pozostało 39% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.