Funkcjonariusz SB z niższą emeryturą

5 stycznia 2012

Tylko radcy prawni lub adwokaci mogą reprezentować Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w sprawach ubezpieczeń społecznych. W innym przypadku takie postępowanie jest nieważne.

Ubezpieczona od 1978 roku przez 13 lat pracowała w wydziale paszportowym komendy wojewódzkiej policji. Mimo jego likwidacji w 1991 roku pozostała w służbie. W 2006 roku Zakład Emerytalno-Rentowy (ZER) przyznał jej prawo do emerytury policyjnej. Jednak wejście w życie ustawy z 23 stycznia 2009 r. nowelizującej ustawę emerytalną spowodowało, że ZER obniżył jest wysokość świadczenia za lata 1978 – 1989, przeliczając każdy rok służby po 0,7 proc. postawy wymiaru, a nie jak było wcześniej – po 2,6 proc. Decyzja taka wynikała z tego, że Instytut Pamięci Narodowej potwierdził, że zainteresowana w tym okresie pełniła służbę w organach bezpieczeństwa państwa. W efekcie tego obniżenia emerytowana policjantka każdego miesiąca otrzymuje 3072 zł.

Ubezpieczona odwołała się do sądu I instancji. W czasie sprawy jako pełnomocnik dyrektora ZER pojawił się pracownik tego organu. Ubezpieczona, która przegrała sprawę, złożyła apelację od tego wyroku. Natomiast sąd II instancji, badając sprawę, skierował pytanie prawne do Sądu Najwyższego (SN), czy wymóg należytego umocowania pełnomocnika procesowego jest w interesie strony, którą reprezentuje (czyli ZER). Tym samym tylko ona może powoływać się na nieważność takiego postępowania czy także strona przeciwna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.