Od czasu do czasu warto sobie wejść na stronę www.stat.gov.pl, czyli odwiedzić internetowo Główny Urząd Statystyczny, by pooglądać ostatnie dane. Co prawda media komentują wiele raportów o gospodarce, ale najczęściej podają jedną liczbę, a komentarz żyje jeden dzień. Tymczasem dzieje się wiele ciekawych lub niepokojących rzeczy, o których warto pamiętać.
Spójrzmy na raport o rynku pracy w III kw. 2011 roku opublikowany w końcu listopada. To Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), które jest opracowane na podstawie ankiet przeprowadzonych w 55 tysiącach gospodarstw domowych. Po pierwsze warto zwrócić uwagę, że w III kw. pracowało według szacunków prawie 16,3 mln Polaków (w pełnym i niepełnym wymiarze czasu). To najwięcej w historii Polski. Ale warto też zauważyć, że liczba zatrudnionych mężczyzn przekroczyła 9 mln (wzrost w ciągu roku o ponad 100 tysięcy), a liczba zatrudnionych kobiet spadła w ciągu roku o 50 tysięcy (do 7,3 mln). Zatem wzrost gospodarczy w minionym roku ma taką strukturę, że generuje „męskie” miejsca pracy, a niszczy „kobiece”. Z innego raportu GUS wynika, że najwięcej miejsc pracy powstało w budownictwie (w ciągu roku wzrost o 8 proc.), a ubyło w górnictwie i administracji publicznej liczonej łącznie z ZUS i obroną narodową (w ciągu roku spadek o 2 proc.). To pierwszy od dwudziestu lat spadek zatrudnienia w administracji, być może zwalniają głównie kobiety, na przykład wysyłając je na emeryturę, do której mają prawo wcześniej. Hipotezę tę potwierdza fakt, że zatrudnienie w sektorze publicznym spadło w ciągu roku o 150 tysięcy, a w prywatnym wzrosło o ponad 200 tysięcy (pewno były też prywatyzacje, które wpłynęły na te dane). Ale być może prawdziwa jest inna hipoteza, mówiąca o tym, że mężczyźni poszli do pracy na budowach, nieźle zarabiają, a kobiety zostały w domach, piorąc, gotując i prasując. Taką hipotezę wspierają dane pokazujące, że liczba osób biernych zawodowo (niezainteresowanych pracą) z powodu obowiązków domowych wzrosła w ciągu roku o 80 tysięcy. GUS nie podał, czy dotyczy to przede wszystkim kobiet, ale można tak przypuszczać (wiem, że teraz się narażam wojującym feministkom, ale co tam).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)