Wojciechowski: Podwyżka składki rentowej to nie jest mniejsze zło. To poważny błąd

Wiktor Wojciechowski
Wiktor WojciechowskiDGP
16 grudnia 2011

Z powodu podwyższenia składki rentowej o 2 pkt proc. już w przyszłym roku koszty ponoszone przez pracodawców zatrudniających osoby za przeciętne wynagrodzenie wzrosną o blisko 70 zł miesięcznie i aż o 840 zł rocznie. Według wyliczeń rządu dodatkowe wpływy do FUS z tytułu wyższej składki rentowej wyniosą ok. 7 mld zł w skali roku.

Wynikający z tego spadek deficytu sektora finansów publicznych w 2012 r. będzie jednak mniejszy i wyniesie ok. 4 mld zł. Po pierwsze wyższa składka rentowa zacznie obowiązywać najprawdopodobniej dopiero od marca 2012 r. Po drugie zwiększy ona obciążenia nie tylko przedsiębiorstw, lecz także jednostek sektora publicznego. W efekcie rząd i samorządy będą musiały zapłacić wyższą składkę za wszystkich swoich urzędników, nauczycieli oraz pracowników służby zdrowia. Po trzecie wzrost tego obciążenia obniży zyski przedsiębiorstw, a w konsekwencji spadną także wpływy z płaconych przez nich podatków.

O tym, że w przyszłym roku składka rentowa wzrośnie o 2 pkt proc., było wiadomo już od połowy listopada. Premier zapowiedział to w swoim expose. Zamiast 4,5 proc. jak do tej pory pracodawcy będą płacić 6,5 proc. To powrót do poziomu sprzed redukcji składki w 2007 r. Całkowicie zdumiewające jest jednak uzasadnienie tego ruchu dołączone do projektu nowelizacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.