Publicznym szkołom wyższym może zabraknąć pieniędzy na utrzymanie infrastruktury czy kadry akademickiej. Przetrwają tylko te, które zaczną działać jak firmy.
Mimo że z roku na rok rośnie budżetowa dotacja na szkolnictwo wyższe i naukę, to uczelnie obawiają się, że nie wystarczy im pieniędzy na utrzymanie kadry i inwestycji, które rozwijały przez kilka ostatnich lat. Główną tego przyczyną jest niż demograficzny.
– Co roku liczba studentów spada na naszej uczelni o 1 tys. osób. W 2006 roku było ich 36,5 tys., dziś jest niewiele ponad 31 tys. – mówi prof. Józef Górniewicz, rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego (UWM).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.