Marczuk: Pensje są wyższe, ale opłaty też. Państwo wciąż chce zbyt wiele

Bartosz Marczuk, kierownik działu kraj
Bartosz Marczuk, kierownik działu krajDGP
12 maja 2011

Koszty pracy w Polsce maleją i są niższe niż średnia europejska – wynika z najnowszego raportu OECD. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że zbyt wysokie są inne obciążenia nakładane na obywateli

W ciągu ostatnich czterech lat Polska istotnie zredukowała koszty pracy. Nie jesteśmy już jednym ze światowych liderów pod względem wysokości narzutów nakładanych na pensje. To dobrze. Państwo jednak wciąż nasze jest zbyt pazerne. To, co oddało nam w formie niższej składki rentowej czy podatków, zabiera w inny sposób – za pomocą wyższej akcyzy, VAT czy całego katalogu podnoszonych po cichu opłat. To cena, którą płacimy za brak strukturalnych reform.

Najwyższe koszty zatrudnienia ponoszą pracodawcy w krajach UE – wynika z opublikowanego wczoraj raportu OECD Taxing Wages (chodzi o zatrudnienie osoby bezdzietnej zarabiającej średnią pensję). OECD, organizacja skupiająca 34 najlepiej rozwinięte gospodarki świata, wylicza, że Kraje UE pod względem wysokości tzw. klina podatkowego zajmują 16 pierwszych miejsc. Są liderami fiskalizmu. Na czele jest Belgia, Francja i Niemcy. Tam koszt danin państwowych wynikających z zatrudnienia pracownika przekracza lub zbliża się do wysokości jego pensji netto. W UE najniższe obciążenia pracy notują kraje anglosaskie – Irlandia i Wielka Brytania. Także w pozostałych krajach anglosaskich – USA, Australii oraz Nowej Zelandii – koszty te są poniżej przeciętnej OECD i wahają się od 16,9 do 32,7 proc. Najmniej, poniżej 20 proc., obciążeni są pracownicy i pracodawcy w Meksyku i Chile. W tym ostatnim kraju jest to zaledwie 7 proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.