Łukasz Guza: Monolog społeczny rządu

Łukasz Guza
Łukasz GuzaDGP
8 października 2010

Oto zagadka: ilu partnerów społecznych potrzebuje rząd do ustalenia płacy minimalnej? Otóż obecny nie potrzebuje żadnego. Dlaczego? Bo się ich nie boi, a dialog społeczny traktuje jak mało znaczący obowiązek, który po prostu trzeba wypełnić.

Przez ponad trzy miesiące rząd i partnerzy społeczni w komisji trójstronnej negocjowali wysokość płacy minimalnej. Gdy związki zawodowe i pracodawcy dogadali się w tej sprawie, rząd i tak arbitralnie przyjął kwotę, którą zaproponował jeszcze w czerwcu. I przy okazji złamał ustawowy termin jej przyjęcia. Płaca minimalna drażni i pracodawców, i pracowników. Tych pierwszych dlatego, że ktoś w Warszawie raz na rok z góry narzuca im obowiązek jej płacenia. Bez względu na średnie wynagrodzenia, bezrobocie i zamożność danych regionów i kondycję firm. Pracowników z kolei irytuje jej wysokość. Związki zawodowe podkreślają: jeśli według pracodawców około 1 tys. zł do ręki na miesiąc ma wystarczyć ich podwładnym, niech któryś z nich przeżyje za tyle cały miesiąc. I trudno się nie zgodzić i z jedną, i z drugą stroną.

Pozostało 43% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.