Pracodawcy nie mogą zlecać podwładnym, aby pokrywali koszty swojej pracy z bieżących utargów. Grozi im za to nawet pięć lat więzienia.
Firma nie może ustalić z pracownikiem, że formalnie otrzymuje on płacę minimalną, a w praktyce prowadzi działalność za pracodawcę i opłaca koszty swojej pracy z osiąganych zysków. Przekonał się o tym właściciel salonu fryzjerskiego z Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Zobowiązał on zatrudnioną fryzjerkę do samodzielnego pokrywania kosztów swojej pracy z bieżących utargów. Miała ona opłacać koszty zużycia prądu elektrycznego, zakupu materiałów fryzjerskich i środków czystości. Samodzielnie musiała również odprowadzać do ZUS swoje składki na ubezpieczenie społeczne. Jedynie pozostała część utargu stanowiła jej wynagrodzenie. Jednocześnie na miesięcznej liście płac fikcyjnie potwierdzała odbiór pensji w wysokości płacy minimalnej. Sprawą zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy.
– Inspektor pracy skierował do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na potwierdzaniu nieprawdy w dokumentach – mówi Danuta Rutkowska, rzecznik Głównego Inspektora Pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.