Prywatny detektyw musi budzić zaufanie, zbyt młodzi raczej się nie przebiją

Jak zdobyć klientów
Jak zdobyć klientówDGP
5 czerwca 2009

Niewierne żony i niewierni mężowie, zaginieni bliscy, nieuczciwi biznesmeni. To główne zlecenia dla polskich prywatnych detektywów. Codzienna praca opiera się na czekaniu i pracy papierkowej, ale dzienna stawka za te usługi, to średnio 1500 zł.

Bronisław Malanowski, szef biura detektywistycznego Malanowski i Partnerzy z Warszawy, niczego się nie boi: śledzi niewiernych małżonków, łapie przestępców, ratuje porwanych z rąk oprychów. Techniki prowadzenia obserwacji ma w małym palcu, a do tego dysponuje najnowocześniejszym sprzętem. Na dodatek jego wyczyny oglądać może codziennie cała Polska w telewizji, bo detektyw Malanowski to kolejne serialowe wcielenie Bronisława Cieślaka, słynnego porucznika Borewicza z popularnego 07 zgłoś się.

– To, co pokazuje ten serial, nie ma niestety nic wspólnego z rzeczywistością. Gdybym stosował takie metody jak on, podpadałbym pod kodeks karny – mówi Michał Halczyn, właściciel biura usług detektywistycznych Magnum.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.