Dobry obyczaje nakazuje polemizować raczej z argumentami a nie odnosić się bezpośrednio do ich autorów. Dlatego Sztab Generalny Wojska Polskiego nie będzie odnosił się personalnie do osoby prof. Stanisława Kozieja a jedynie do jego opinii wyrażonej w artykule Gazety Prawnej pt. „Wojsko przyjmie tylko 7 tysięcy ochotników”.
Przedstawiona w tym artykule teza głosząca, iż „To, że ciągle jest modyfikowany rządowy program dotyczący profesjonalizacji armii, spowodowane jest niewłaściwym planowaniem Sztabu Generalnego WP” to istne kuriozum. Chyba jedynym racjonalnym wytłumaczeniem dla sformułowania takiej opinii jest (proszę wybaczyć to jedno personalne odniesienie) – pewna obsesja Stanisława Kozieja, wyniesiona z czasów służby w Sztabie Generalnym na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego wieku. Tamten okres najwyraźniej utrwalił w jego świadomości pewien schemat funkcjonowania sztabu generalnego i co gorsza wywołał trwałą awersję do wojskowych planistów z Rakowieckiej. Tymczasem w armii zmieniło się niemal wszystko. Czasy układu warszawskiego zostały bezpowrotnie wyparte przez standard demokratycznej cywilnej kontroli na armią, a wojskowi już nie mają w zwyczaju pouczać polityków jak umacniać potencjał obronny państwa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.