Po wybuchu pandemii COVID-19 rola osób zajmujących się w domach ludźmi starszymi i chorymi gwałtownie wzrosła. Na razie nie poszło za tym wsparcie systemowe.
– Od kwietnia wychodziłam z domu tylko kilkanaście razy. Bazuję na pomocy sąsiadów, którzy robią mi zakupy. Jestem na skraju załamania, ale strach o zdrowie mamy jest większy – opisuje pani Joanna. Ma 60 lat i jest nieformalnym opiekunem swojej 87-letniej, niesamodzielnej matki, z którą mieszka pod Warszawą. O ile jej sytuacja przed pandemią była trudna, w realiach COVID-19 stała się nie do wytrzymania.
Autopromocja
Pozostało 70% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 70% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.