Zmiany w postojowym od 24 lipca. Przepisy poprawione, ale wciąż z błędami

pieniądze
pieniądzeShutterStock
1 lipca 2020

Nowelizacja specustawy pozwala zleceniobiorcy złożyć wniosek o świadczenie samodzielnie, ale dopiero gdy firma odmówi. Nie wiadomo jednak, jak to udowodnić w razie wątpliwości ZUS.

Dopiero 24 lipca wchodzi w życie jakże wyczekiwana zmiana – wprowadzona w tarczy 4.0 (czyli ustawie o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19, Dz.U. poz. 1086), która pozwoli zleceniobiorcom na samodzielne występowanie o świadczenie postojowe. Pisaliśmy kilkukrotnie, że przepisy w obecnym brzmieniu, które nakazywały złożenie wniosku przez firmę zatrudniającą, często uniemożliwiały osobom wykonującym umowy cywilnoprawne otrzymanie świadczenia. Firma mogła po prostu odmówić złożenia wniosku i nie czekała na nią żadna sankcja. ZUS radził, by w takim przypadku wystąpić na drogę sądową. Problem ten po prawie trzech miesiącach obowiązywania specustawy wreszcie dostrzegli parlamentarzyści. Nie ustrzegli się jednak błędów, które mogą zaważyć na tym, że z nowych przepisów nie skorzystają wszyscy zainteresowani.

Nie wszyscy wykonujący umowy

Przede wszystkim chodzi o sformułowanie użyte w nowo dodanym art. 15zsa ust. 1, zgodnie z którym prawo do samodzielnego złożenia wniosku o postojowe ma zleceniobiorca. Nie ma mowy o osobach wykonujących inne umowy cywilnoprawne, takie jak chociażby umowy o dzieło, które także przecież mają prawo do postojowego. Problemy z jego uzyskaniem mieli zapewne nie mniejsze niż zleceniobiorcy, bo w ich przypadku firmy nie chciały w ogóle ujawniać, że zawarły umowy o dzieło, mogłoby to bowiem skłonić ZUS do przeprowadzenia kontroli u płatnika.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.