Komentarz GP: Pali się w straży

Bożena Wiktorowska
Bożena WiktorowskaDGP
28 marca 2008

Wysokość wypłaty powinna zależeć nie tylko od doświadczenia zawodowego, ale także od stopnia zagrożenia życia lub zdrowia. Wydawać by się mogło, że strażacy wykonujący niebezpieczną pracę mogą liczyć na godziwe wynagrodzenie. Nic bardziej błędnego.

 Przepisy są tak skonstruowane, że funkcjonariusze nie tylko mają niskie uposażenia, ale dodatkowo mogą otrzymać rozkaz pełnienia służby w dni wolne. W zamian powinni otrzymać dodatkowe godziny odpoczynku. Nie mogą ich jednak odebrać, bo nie ma ich kto zastąpić na służbie. W efekcie godziny nadliczbowe mnożą się jak króliki. Oczywiście najprostszym rozwiązaniem problemu jest wydanie rozkazu, żeby strażacy dodatkowo pracowali ku chwale ojczyzny. Tylko że wówczas politycy będą musieli sami gasić pożar. W straży pożarnej.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png