Brak czasu i rosnąca popularność pracy zmianowej sprawiają, że tradycyjne godziny otwarcia klubów fitness stają się dla wielu Polaków barierą nie do pokonania. Dziś to całodobowa dostępność obiektów, a nie sama motywacja, decyduje o aktywności fizycznej. Właściciele siłowni dostosowują się do tych realiów, stawiając na obiekty czynne całą dobę.
Patrycja Otto
Patrycja.otto@infor.pl
Jak wynika z najnowszych danych, nasze podejście do ćwiczeń przechodzi transformację. Zamiast sztywno trzymać się ustalonego harmonogramu, aż 63 proc. aktywnych osób woli trenować spontanicznie, dopasowując wysiłek fizyczny do zmieniającego się rozkładu dnia. Choć świadomość korzyści płynących z ruchu jest w społeczeństwie ogromna – badanie MultiSport Index 2025 pokazuje, że 93 proc. ćwiczących widzi w nim sposób na redukcję stresu i równowagę psychiczną – na drodze do regularności staje proza życia. Największymi przeszkodami w uprawianiu sportu okazują się nadmiar obowiązków zawodowych (62 proc.) oraz chroniczny brak czasu (28 proc.).
Efekt zmian na rynku pracy
Ten rozdźwięk między planami a rzeczywistością to w dużej mierze efekt przeobrażeń na rynku pracy. Setki tysięcy Polaków zatrudnionych jest w trybie zmianowym lub nocnym, między innymi w logistyce, transporcie, ochronie zdrowia czy służbach mundurowych. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że co trzeci pracownik nad Wisłą dopuszcza możliwość pracy w nocy lub na zmiany, a 21 proc. chętnie się na to zgodzi w zamian za wyższą pensję. Dodatkowo, statystyki z 2022 roku pokazują, że aż 74 proc. z nas mierzy się z nadgodzinami i pracą w nietypowych porach. Gospodarka funkcjonująca w trybie 24/7 wymaga więc usług dopasowanych do tego samego rytmu. W takich warunkach kluczem do sukcesu staje się elastyczność i swobodny dostęp w modelu „on demand”.
Technologie i samoobsługa odciążają biznes
Dla właścicieli klubów fitness to sygnał że, aby utrzymać i przyciągnąć zabieganych klientów, muszą zaoferować miejsca dostępne 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę. Podążając za standardami doskonale znanymi z USA czy Wielkiej Brytanii, również polskie sieci zaczynają wdrażać obiekty całodobowe. Przykładem jest Zdrofit, który wprowadza ten model w warszawskim klubie na Ursynowie. Przedstawiciele branży podkreślają, że współczesny fitness to coraz częściej „inteligentna infrastruktura”, redukująca tzw. tarcie decyzyjne. Możliwość wejścia na salę treningową w dowolnym „oknie czasowym” daje poczucie kontroli. Statystyki potwierdzają ten trend – już teraz prawie co dziesiąty klubowicz trenuje po godzinie 20:00.
Przejście na model całodobowy to zupełnie nowe podejście do biznesu, ale nie musi oznaczać dla przedsiębiorców drastycznego wzrostu kosztów operacyjnych. Z pomocą przychodzą nowoczesne technologie i elektronizacja. Dzisiejsze systemy sprawiają, że użytkownik siłowni może obsłużyć się całkowicie sam. Dzięki inteligentnym rozwiązaniom cyfrowym właściciele nie potrzebują zatrudniać rzeszy dodatkowych pracowników do obsługi nocnej zmiany. Kluby mogą działać płynnie, do tego oferując usługi w godzinach poza szczytem. Użytkownicy zyskują dzięki temu więcej przestrzeni i mniej bodźców, co znacząco podnosi komfort treningu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu