Autopromocja

Rewolucja w płacy minimalnej. Rząd chce trwale związać najniższą krajową ze średnią

płaca minimalna 2026 najniższa krajowa brutto netto po podwyżce
Nowe zasady płacy minimalnej. Firmy liczą straty, pracownicy zacierają ręceShutterstock
16 lutego, 14:48
aktualizacja 17 lutego, 10:22

55 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia – taki poziom ma stać się nowym punktem odniesienia dla płacy minimalnej w Polsce. Już 19 lutego 2026 r. sprawą zajmie się Stały Komitet Rady Ministrów. Jeśli projekt przejdzie, sposób ustalania najniższego wynagrodzenia zmieni się na lata – a skutki odczują zarówno pracownicy, jak i przedsiębiorcy.

19 lutego projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu (nr UC62) ma trafić pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. To etap, który zwykle poprzedza przyjęcie dokumentu przez rząd i skierowanie go do Sejmu. Stawka jest wysoka – chodzi o mechanizm, który w praktyce może określić dynamikę płac w kolejnych latach.

55 proc. średniej krajowej jako nowe minimum. Tak zmieni się sposób liczenia płacy minimalnej 2026

Dziś minimalne wynagrodzenie w Polsce stanowi ok. 52 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Projekt zakłada wprowadzenie wartości referencyjnej na poziomie 55 proc. prognozowanej średniej krajowej.

Jeśli relacja 55 proc. stanie się ustawowym punktem odniesienia, każdorazowy wzrost przeciętnego wynagrodzenia automatycznie będzie „ciągnął w górę” płacę minimalną. W praktyce oznacza to silniejsze powiązanie najniższej pensji z dynamiką całej gospodarki.

Projekt przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wdraża unijną dyrektywę o adekwatnych wynagrodzeniach minimalnych. Ale – co podkreślają pracodawcy – dyrektywa nie narzuca wprost konkretnego progu 55 proc. I tu zaczyna się spór.

Płaca minimalna waloryzowana inflacją co roku? Rząd chce automatycznego mechanizmu

Nowe przepisy mają zagwarantować, że płaca minimalna będzie co roku waloryzowana co najmniej o prognozowaną inflację. To oznacza ustawowe zabezpieczenie realnej wartości wynagrodzenia.

Dodatkowo:

  • co cztery lata ma być przeprowadzana pogłębiona analiza wskaźników (siła nabywcza, produktywność, dynamika płac),
  • stopniowo z minimalnego wynagrodzenia będą wyłączane dodatki i premie,
  • wynagrodzenie zasadnicze służb mundurowych nie będzie mogło spaść poniżej ustawowego minimum,
  • za niewypłacanie pensji mają grozić wyższe sankcje i automatyczne odsetki.

W teorii oznacza to większą przejrzystość. W praktyce – mniejsze pole manewru dla rządu w latach kryzysu.

Związki popierają, pracodawcy alarmują. Spór o 55 proc. średniej krajowej narasta

Związki zawodowe przekonują, że wpisanie 55 proc. do ustawy chroni pracowników przed arbitralnymi decyzjami politycznymi. W sytuacji wysokiej inflacji i rosnących kosztów życia ma to być tarcza bezpieczeństwa dla osób zarabiających najmniej.

Z kolei organizacje pracodawców zwracają uwagę, że po wyroku TSUE państwa członkowskie nie muszą przyjmować konkretnych wskaźników referencyjnych. Ich zdaniem projekt może nadmiernie usztywnić system i ograniczyć elastyczność w okresach dekoniunktury.

Kto zyska na nowych zasadach płacy minimalnej? Te branże mogą dostać najwięcej

Najbardziej oczywistymi beneficjentami będą osoby zarabiające najniższą krajową – w handlu, usługach, ochronie zdrowia, gastronomii czy administracji pomocniczej. Ale skutki mogą być szersze. Wzrost minimalnej często pociąga za sobą:

  • podwyżki w budżetówce (by zachować różnice płac),
  • wzrost stawek godzinowych w umowach cywilnoprawnych,
  • wyższe koszty kontraktów publicznych.

W dłuższej perspektywie może to też wpływać na ceny usług i produktów – szczególnie w branżach o niskich marżach.

Kto może stracić na podwyżce płacy minimalnej? Małe firmy i słabsze regiony pod presją

Największe obawy dotyczą mikro- i małych przedsiębiorstw, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Tam relacja płacy minimalnej do przeciętnych lokalnych zarobków bywa znacznie wyższa niż średnia krajowa.

Jeśli minimalne wynagrodzenie zbliży się do 55 proc. średniej krajowej, w niektórych powiatach może to oznaczać, że znaczna część pracowników będzie zarabiać dokładnie tyle samo – bez względu na staż czy doświadczenie. To rodzi ryzyko spłaszczenia siatki płac i presji na redukcję etatów.

Koniec wliczania premii do płacy minimalnej. Dla firm to realny wzrost kosztów

Projekt przewiduje stopniowe wyłączanie z minimalnego wynagrodzenia takich składników jak dodatki funkcyjne czy premie. Dla pracownika oznacza to większą przejrzystość – „goła podstawa” nie będzie już sztucznie podbijana dodatkami.
Dla pracodawcy – konieczność realnego podniesienia podstawy wynagrodzenia. Pierwotnie zmiany miały wejść szybciej, ale termin przesunięto na kolejne lata. To efekt negocjacji i presji partnerów społecznych.

Płaca minimalna 2026 i kolejne lata – czy czeka nas trwała rewolucja wynagrodzeń?

Jeżeli mechanizm 55 proc. zostanie utrzymany, minimalne wynagrodzenie może w kolejnych latach rosnąć szybciej niż dotychczas – zwłaszcza przy utrzymującej się dynamice średnich płac. To scenariusz korzystny dla pracowników, ale wymagający dla przedsiębiorców. Pytanie nie brzmi już „czy minimalna wzrośnie”, ale jak szybko i jak bardzo zmieni to strukturę rynku pracy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.