Jedlak: Dużo idei, mało konkretów i odwagi

Krzysztof Jedlak
Krzysztof JedlakDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
27 października 2016

Pomysł nie jest nowy. I nie jest zły. O jednolitym podatku zamiast kilku danin (PIT i składki na ZUS oraz NFZ) mówił m.in. Mateusz Szczurek, minister finansów w poprzednim rządzie. A sama koncepcja jest jeszcze starsza. Teraz jest mozolnie przekuwana na projekt ustawy. Nie wiadomo, kiedy zostanie ujawniony. Do tego czasu debata na temat kluczowej dla większości obywateli zmiany w systemie podatkowym przypomina błądzenie we mgle.


Niektóre deklaracje brzmią tak: w system zostanie wkomponowana znacznie podwyższona kwota wolna, zostaną w nim ulgi, w tym na dzieci, i wspólne rozliczanie się małżonków, stawki dla najmniej zarabiających spadną, przedsiębiorcy, którzy dziś płacą 19-procentowy podatek liniowy, bez względu na rodzaj działalności nie stracą na zmianach lub zostaną objęci preferencjami; więcej zapłacą najlepiej zarabiający, a opodatkowanie będzie bardziej sprawiedliwe niż dotąd. Zmiany mają być neutralne dla budżetu (będzie do niego wpływać tyle samo, co dziś) i tym samym dla podatników jako ogółu. Skoro nie znamy szczegółów, możemy zakładać, że część deklaracji jest składana nie dlatego, że istnieją już pomysły na to, co i jak zrobić, ale po to, żeby uspokoić zainteresowanych. Najlepiej wszystkich. Dlatego mniej istotne jest to, że niektóre zapowiedzi są po prostu sprzeczne.

Pozostało 55% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.